„Znany i lubiany, dopóki nie zaczął grać w filmach o żydach” - tak sam o sobie mówi Maciej Stuhr, promując książkę, która ukazała się z okazji jego okrągłych urodzin. Aktor jest absolutnym mistrzem autopromocji, a przede wszystkim mistrzem autoironii. Przez długie lata był obsadzany jako romantyczny i dobrze wychowany chłopiec. Jego zabawny wizerunek wzmacniały występy kabaretowe. I choć od dekady gra poważne role w teatrach, to przełomem w jego wizerunku była rola w „Obławie”.
Posłuchaj wypowiedzi
W roku premiery "Obławy" wybuchła afera związana z „Pokłosiem”. Maciej Stuhr niemalże z dnia na dzień z ulubieńca publiczności przeistoczył się we wroga polskiego narodu. Dziś aktor nie chce do tego wracać. Być może rozliczeniem tego trudnego okresu i nowym początkiem jego życia jest wywiad-rzeka, który przeprowadziła z nim Beata Nowicka, a który ukazał się niedawno pod tytułem „Stuhrmówka czyli gen wewnętrznej wolności”.
O wszystkich twarzach Maćka Stuhra z nim samym rozmawiała Sylwia Paszkowska w programie "Przed hejnałem".