Kurze płucka na pajęczych nóżkach, Buka, która wyłania się w najmniej przewidywalnych momentach czy Bebok, co podnosi ciśnienie nawet tym, którzy "lubią się bać". W dzieciństwie zwykle roi się od bajkowych postaci, które przyprawiają o szybsze bicie serca ale z tych strachów, nigdy się nie wyrasta. Nie pozwala na to natura ludzka, przyzwyczajona w epokach pierwotnych do permanentnych sytuacji lękowych. Ten pierwotny instynkt w nas przetrwał i dziś dopomina się dawki mocnych wrażeń w postaci thrillerów, horrorów, wizyt w domach strachu i innych atrakcji gwarantujących kontrolowany dreszcz adrenaliny.
Posłuchaj wypowiedzi
W programie "Przed hejnałem" o tym, czego lubimy się bać opowiadają dr Amelia Wichowicz z Instytutu Sztuk Audiowizualnych UJ i Artur Kornio z krakowskiego domu strachu Lost Souls.