Dla Rzemieślniczego Klubu Sportowego Juvenia - Leszek Samet, to Człowiek Instytucja, 30 lat w niezbyt wygodnym chyba fotelu prezesa klubu, który ledwie wiązał koniec z końcem, to stanowisko pracy niekomfortowe. Ale wiążące... Zwłaszcza osobę, która dla rugby, czyli wiodącej sekcji Juvenii, oddałaby wszystkie siły i kilkanaście mniej lub bardziej poważnych urazów, zachowując przy tym żelazny i serdeczny uścisk dłoni. Grzegorz Bernasik, z powodu pandemicznych ograniczeń, prawicy Leszka tym razem nie uścisnął, ale z przyjemnością zaprosił do rozmowy.