Bardziej lata niż chodzi, przynajmniej jeśli mowa o Beskidzie Wyspowym. Pilot paralotniowy Wojciech Kocot ma tam wiele startowisk, wśród nich: Śnieżnica, Szczebel, Ciecień, Ćwilin Lubogoszcz. My paralotniarze - przypomina, w przeciwieństwie do motolotniarzy latamy po cichutku, na zasadzie podobnej jak szybowce. Zwykle bardzo wysoko, w związku z czym prawie w ogóle nas nie widać. Czujemy tylko wiatr na twarzy i słyszymy szum wiatru na linkach. W programie Przed hejnałem spojrzeliśmy zatem na Beskid Wyspowy okiem pilota, bo z tej perspektywy podobno najlepiej zrozumieć nazwę tej formacji.
Posłuchaj wypowiedzi
Zapraszamy do obejrzenia zapierającej dech galerii zdjęć Wojciecha Kocota, który z wysokości fotografuje cały świat: https://onedrive.live.com/view.aspx?resid=DEF856EB2908E885!1488&ithint=file%2cdocx&authkey=!AB3-7J9eknw_JBs