Czerwona ochra wyrażała smutek ludzi neandertalskich. Dzięki niej radzili sobie z odejściem bliskich dwadzieścia pięć tysięcy lat temu. Dziś ludzie modlą się, przedłużają obecność zapalając znicze, przywożą kwiaty albo tworzą spersonalizowane diamenty z cząstki tych, których nie ma. Człowiek radzi sobie z nieobecnością, w coraz bardziej ekstremalnych formach, chociaż biologicznie bardziej naturalne jest to czego nie ma. Z prof Małgorzatą Zawiłą rozmawiamy o fizycznych formach upamiętniania zmarłych i zatrzymywania obecności.