Kraków dla ...Krakowskie górki i stoki
Posłuchaj wypowiedzi
Krakowskie górki i stoki
Dla dzieci krakowskiego śródmieścia, które pozbawione były dostępu do stoków Krzemionek, Sikornika czy wiślanej skarpy - jedynymi wzniesieniami były ...Planty.
Trudno w to uwierzyć (bo się na co dzień o tym nie myśli) ale w latach między - i powojennych dla dziecięcych potrzeb po-szkolnych potrzebny był do szczęścia niewielki nawet spadek terenu. Na Plantach dało się zjeżdżać: spod pomnika Jadwigi i Jagiełły, u wylotu Mikołajskiej, spod murów klasztornych wzdłuż ul. na Gródku i św. Gertrudy (przez chwilę Waryńskiego) nieomal do samej jezdni.
Uprawiano także - o zgrozo konserwatorska - zjazdy ze stoków WAWELU.
Niekiedy sanki były w użyciu na jezdni i chodniku ul. Poselskiej, Olszewskiego i Reformackiej.
Pamiętać musimy, że Niemcy podczas okupacji rozebrali wszystkie ogrodzenia Plant - i przetopili na czołgi. Odtworzono je dopiero po roku 1990 i do tego czasu nie przegradzały drogi zjeżdżających.
Zdjęcie, zrobione w latach 30-tych XX wieku, pochodzi z zasobów Narodowego Archiwum Cyfrowego