Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Zagadkowy Kazimierz. Dzielnica z charakterem

Podczas kolejnego spotkania z Przemkiem Czają (Made in Krakow) wybierzemy się na Kazimierz, odkryjemy jego zakątki i poznamy miejsce najbardziej przychylne fotografom.

Zagadkowy Kazimierz. Dzielnica z charakterem
Zdjęcie ilustracyjne/Fot. pexels
Przemek Czaja/fot. Sylwia Paszkowska

Kazimierz jest cały czas zagadkowy. Cały czas, dlatego że ten proces niestety się tak troszkę wyczerpuje, ponieważ dużo nowych rzeczy niespecjalnie pasuje do tej dzielnicy i do tego klimatu. Używając słowa "klimat", w zasadzie trudno zdefiniować, czego my tam szukamy. Na pewno nie szukamy pewnego rodzaju elegancji i czegoś powtarzalnego, tylko czegoś, czego na przykład w samym Krakowie nie znajdziemy, tylko właśnie coś, co jest trudne do zdefiniowania, a jednocześnie daje ogromną frajdę przebywania w takim miejscu.

Większość zdjęć Krakowa to zabytki, tworzymy jakąś panoramę, natomiast na Kazimierzu mamy niepowtarzalną szansę, żeby połączyć ten pejzaż miejski z elementami takiej fotografii streetowej, czyli wykorzystamy ludzi, którzy tam się kręcą.

Synagogi są cudowne. Mamy do czynienia ze starymi cmentarzami żydowskimi. Gdzie wejdziemy, tam jest zupełnie inaczej. Natomiast kluczową rolą tych knajp, które powstają, jest nastrój. One chcą nas wprowadzić w ten nastrój, klimat czy styl końca XIX i początku XX wieku, który jest łatwo odczuwalny. Można wymienić m.in. Alchemię czy Eszewerię. To są takie miejsca, które dają nieograniczone możliwości. Tylko mówię bardziej z wykorzystaniem ludzi, czyli człowiek pijący kawę lub ta kawa leżąca na stoliku. Nie da się sfotografować zapachu, ale jak się widzi niektóre zdjęcia, to wiadomo jaki zapach temu towarzyszy.

Bardzo fajnie uchwycić ludzi, którzy handlują kolorowymi owocami na tle np. starego budynku. To są takie zdjęcia, które teraz nam się wydają zbyt oczywiste, ale one za 30/40 lat będą miały podobną wartość jak te, które teraz oglądamy, a ktoś je zrobił końcem XIX wieku.

Zgadujemy w ogóle, co to jest za miejsce, bo ono się tak zmieniło, że nie jesteśmy w stanie nawet określić, co to jest za budynek. Wszystko się zmieniło, a jednak ten budynek istnieje.

Miejscem na Kazimierzu, które jest bardzo przychylne fotografom, jest budynek Hotelu Rubinstein na Szerokiej. Na samej górze jest otwarty Sky Bar, gdzie można wjechać windą i stamtąd jest rzeczywiście bardzo sympatyczny widok, który daje nam pojęcie, jak potężne są kościoły Kazimierza.

(rozmowa do posłuchania)

Posłuchaj wypowiedzi

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"