Zanim Rynek Główny stał się przestrzenią spacerów i spotkań, był miejscem nieustannego ruchu — głośnym, dynamicznym, pełnym energii. To tutaj krzyżowały się trasy, tempo dnia wyznaczały pojazdy, a dźwięk był nieodłączną częścią miejskiego życia. Spróbujmy więc na chwilę cofnąć się w czasie i wsłuchać w tamten Kraków — ten bardziej ruchliwy, intensywny i może dziś już trochę zapomniany.