7 i 8 marca Maków Podhalański ponownie stanie się miejscem wyjątkowego spotkania kobiet z regionu Beskidów. Przed nami kolejna edycja Święta Kobiety Gór, wydarzenia, które łączy lokalną tradycję, aktywność społeczną i integrację mieszkańców. W programie znalazły się m.in. próba pobicia rekordu Polski w najdłuższym sznurze korali, parada z zespołami regionalnymi, marsz nordic walking, wydarzenia dla dzieci. Inicjatywa, zapoczątkowana oddolnie przez pisarkę i społeczniczkę Irenę Małysę, z roku na rok przyciąga coraz więcej uczestników. Więcej opowiedziała w rozmowie z Anetą Hudzik.
Posłuchaj rozmowy
Pomysł na Święto Kobiety Gór narodził się w środowisku lokalnych działaczy i członkiń Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Makowskiej. Pierwsza edycja odbyła się w ubiegłym roku i spotkała się z ogromnym zainteresowaniem mieszkańców.
To inicjatywa oddolna. Zaczęliśmy od niewielkiego wydarzenia, ale kiedy zobaczyliśmy, jak wiele osób chce się w to zaangażować, wiedziałam, że trzeba ją rozwijać – mówi Irena Małysa.
Jednym z najbardziej widowiskowych elementów święta jest bicie rekordów związanych z lokalnym rękodziełem. Podczas poprzedniej edycji mieszkańcy stworzyli największy haftowany patchwork w Polsce. Składał się on z 250 ręcznie haftowanych lnianych kwadratów przygotowanych przez szkoły, koła gospodyń wiejskich i osoby prywatne. – "Maków Podhalański był kiedyś stolicą haftu, dlatego chcieliśmy nawiązać do tej tradycji" – dodaje Irena Małysa. W tym roku organizatorzy postawili sobie nowy cel – stworzenie najdłuższego sznura korali w Polsce.
Próba bicia rekordu rozpocznie się 7 marca o godz. 10 na rynku w Makowie Podhalańskim. Każdy, kto dołączy do wydarzenia i pomoże w tworzeniu sznura korali, otrzyma certyfikat udziału w ustanowieniu rekordu. Korale będą wyjątkowe: każdy element ma około czterech centymetrów średnicy i jest ręcznie malowany w motywy kwiatowe oraz góralskie ornamenty. Gotowy sznur ważyć może nawet ponad sto kilogramów.
Najważniejszą siłą napędową wydarzenia są lokalne kobiety. – "To one są motorem wszystkich inicjatyw. Działają w zespołach regionalnych, kołach gospodyń, klubach sportowych. Kiedy pojawia się ciekawy pomysł, od razu chcą się w niego zaangażować" – dodaje. Dzięki temu w przygotowanie święta włącza się kilkaset osób z całej ziemi makowskiej i okolicznych wsi.