Wtorek, 27 paź 4 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

"Kobieta była towarem". Jak zmieniło się nasze czytanie "Lalki"?

Czy Izabela Łęcka była skazana na rolę pięknej, wyniosłej arystokratki, której największą życiową perspektywą pozostawało dobre małżeństwo? Nowe odczytanie "Lalki" pozwala zobaczyć w niej nie tylko kobietę odrzucającą romantyczną miłość Wokulskiego, ale także osobę uwięzioną w świecie, w którym kobieta miała niewielkie możliwości samodzielnego decydowania o swoim życiu. Dr Małgorzata Majewska, językoznawczyni, badaczka związków psychologii z językiem i autorka podcastu "Między zdaniami", w rozmowie z Sylwią Paszkowską, przyznaje, że na nowe spojrzenie na powieść wpłynęły zarówno współczesne interpretacje, jak i nowa ekranizacja. Szczególnie istotna okazała się dla niej perspektywa prof. Ryszarda Koziołka. Wcześniej sama patrzyła na nią przez dobrze znany szkolny schemat, czyli Wokulski jako romantyk, który ofiarowuje Łęckiej miłość, majątek i dostatnie życie, a ona odrzuca jego uczucie. Dziś czyta tę historię inaczej.

"Kobieta była towarem". Jak zmieniło się nasze czytanie "Lalki"?
Dr Małgorzata Majewska/fot. Sylwia Paszkowska

Posłuchaj rozmowy

"Wokulski to stalker"

Jedną z najważniejszych zmian w spojrzeniu językoznawczyni jest odejście od przekonania, że miłość Wokulskiego należy przede wszystkim podziwiać jako wielkie romantyczne uczucie. W jej interpretacji bohater Prusa jest człowiekiem, który chce zdobyć kobietę również dlatego, że widzi ją jako obiekt swojego pragnienia i symbol społecznego awansu. Pieniądze są jednym z kluczowych tematów "Lalki". Nie chodzi tylko o majątek jako taki, ale również o pieniądze jako wyznacznik dorosłości i samodzielności. Dorosły człowiek może utrzymać siebie. Problem polega na tym, że w XIX wieku kobieta miała znacznie mniej możliwości osiągnięcia takiej niezależności. W przypadku Izabeli sytuacja jest szczególnie trudna. Jej ojciec bankrutuje, a ona sama nie ma wykształcenia, które pozwalałoby jej zbudować niezależność ekonomiczną. Pozostaje więc w systemie, w którym małżeństwo jest jednym z podstawowych sposobów zabezpieczenia przyszłości.

Jest taki cytat u Prusa, że Łęcka mówi, że jeżeli chce mnie kupić, to nie kupi mnie tanio, sprzedam się drogo. Mamy tę metaforę ekonomiczną. Wtedy bycie kobietą było towarem. Dzisiaj na szczęście kobiety mają wybór – mówi dr Małgorzata Majewska.

Najważniejsza różnica między Łęcką z powieści a współczesną kobietą polega jednak nie tylko na braku możliwości, ale również na braku świadomości alternatywy. Izabela nie jest bohaterką, która świadomie godzi się na obowiązujące reguły, choć chciałaby żyć inaczej. Ona właściwie nie ma świadomości, że można byłoby funkcjonować poza nimi. Małżeństwo, status społeczny i oczekiwania otoczenia są częścią jej tożsamości.

W nowym spojrzeniu szczególnego znaczenia nabiera ekonomiczny wymiar powieści. "Lalka" jest w dużej mierze książką o pieniądzach. Nie tylko dlatego, że pokazuje zubożałą arystokrację i bogacącego się Wokulskiego. Pieniądze stają się narzędziem, które pozwala przekraczać bariery społeczne, choć nie zawsze pozwala rzeczywiście stać się częścią środowiska, do którego się aspiruje. Zubożenie arystokracji sprawia, że jej przedstawiciele zaczynają potrzebować ludzi takich jak Wokulski. Mogą gardzić jego pochodzeniem, ale nie mogą gardzić jego pieniędzmi. W tym sensie pieniądz staje się językiem, którym różne warstwy społeczne muszą się ze sobą porozumieć. Jednocześnie dla kobiety pieniądze oznaczają coś jeszcze, bo możliwość samodzielnego życia. W XIX wieku droga do ekonomicznej niezależności była znacznie bardziej ograniczona niż współcześnie.

Historia znała kobiety, które próbowały wyjść poza schemat

Nie można całkowicie utożsamiać świata przedstawionego w "Lalce" z przekonaniem, że wszystkie kobiety XIX wieku były skazane na identyczny los. W tych samych czasach żyły przecież kobiety, które próbowały budować własną niezależność, np. Maria Konopnicka i Eliza Orzeszkowa. Ich obecność jest ważnym argumentem w dyskusji o tym, czy kobieta pokroju serialowej Izabeli mogła być historycznie wiarygodna. Nowa ekranizacja wykorzystuje tę możliwość, wprowadzając wątek "Bluszcza" i środowiska kobiecego skupionego wokół pisma. Dzięki temu serialowa Łęcka otrzymuje perspektywę, której nie ma w powieści Prusa. Jednak, że nie należy po prostu dopisywać współczesnej bohaterki do XIX-wiecznego tekstu i uznawać jej za postać historycznie oczywistą. Właśnie dlatego tak interesujące staje się pytanie "co by było, gdyby?".

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Kino czyli środek pomocniczy dla badaczy, a zwłaszcza dla fizjologów. 130 lat od pierwszej krakowskiej projekcji

  • Domowa strefa relaksu na zimę - sauna, wanna spa w ogrodzie czy łazienka z hydromasażem?

  • W jakim czasie zwracają się szkolenia z gospodarki magazynowej?

  • Najciekawsze książki z literatury pięknej – co warto przeczytać?

  • Waloryzacja świadczenia pośmiertnego z ubezpieczenia renty odroczonej

  • Dlaczego ser w plastrach tak szybko się poci i jak temu zapobiec