Mszyce to takie drobne owady, które zauważamy dopiero wtedy, kiedy utworzą na liściach lub pędach rozległe kolonie. Można ich nie lubić, bo powodują karlenie pędów czy deformacje liści, ale jak im się przyjrzymy, to okazuje się, że są fascynujące! Proszę sobie wyobrazić, że taka kolonia składająca się z 300-400 osobników to są repliki tej samej matki, czyli dzieworodnej samicy, która bez pomocy samca, bez zapłodnienia rodzi jedną po drugiej larwę mszycy. I taka larwa, kiedy się rodzi, już jest ciężarna! - mówi prof. Kazimierz Wiech z Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie.