Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

"Każda wolność zawiera w sobie przemoc". Rozmowa wokół książki "Ucieczka Anny"

- Są książki, przy których czytaniu zastanawiasz się, dlaczego ich nie napisałeś. Są takie, których czytaniem po prostu się cieszysz. Są też takie, które łączą oba te aspekty - do tych ostatnich należy "Ucieczka Anny" - mówi dr Serafina Santoliquido. Głosami swoich bohaterów autor zdaje się mówić, że każda wolność zawiera w sobie przemoc, każde wyrzeczenie zadaje nieuleczalną ranę, każdy wybór dający nam szczęście przyczynia się do czyjegoś bólu. O książce "Ucieczka Anny" autorstwa Mattia Corrente z Sylwią Paszkowską w audycji Przed hejnałem rozmawiali dr Serafina Santoliquido z Zakładu Filologii Włoskiej UJ oraz Tomasz Kwiecień, tłumacz literatury włoskiej.

Co Panią zachwyciło?

Prawdopodobnie język, ponieważ autor jest bardzo młody, urodził się w 1987 roku, więc należy do młodszego pokolenia pisarzy, ale pisze bardzo ładnym językiem. Oczywiście zachwyciła mnie też historia, opisy południowych Włoch. Językowo ciekawe było to, że autor opisywał podróż mężczyzny w czasie teraźniejszym, a wszystkie wspomnienia w czasie passato remoto, jest to nasz czas historyczny. Zazwyczaj czas passato remoto znajdziemy w literaturze, ale też używamy go wtedy gdy chcemy zaznaczyć, że dana czynność nie ma już związku z teraźniejszością. Było dla mnie ciekawe, dlaczego mężczyzna, który kochał swoją żonę przez całe życie gdy ją wspomina, używa właśnie tego czasu.

W języku polskim nie dało się oddać passato remoto, więc miał Pan utrudnione zadanie.

Tak, nie dało się oddać passato remoto i w ogóle był problem z czasami przeszłymi. Jest to problem, który zawsze mają tłumacze literatury włoskiej na polski, ponieważ mamy tylko jeden czas przeszły. Czasem to bogactwo językowe, które język włoski posiada, jest trudno oddać. Książka jest piękna przez swoją wrażliwość. Byłem dosyć zaskoczony tym, ile autor ma lat, ponieważ jest to człowiek młodszy ode mnie o pokolenie. Mam wrażenie, że rozumie on rzeczy, które ja zrozumiałem znacznie później. Niezwykłe było dla mnie to, że czytałem autora, który nosi w sobie doświadczenia, cierpienia związane z wolnością, które przewijają się przez całą książkę. Kolejną rzeczą jest zmysłowość tego tekstu. Finałowa scena, której nie zdradzę, jest dla mnie jedną z najmocniejszych scen i niesamowitą siłą przekazu.

(cała rozmowa do posłuchania)

Mattia Corrente

Posłuchaj wypowiedzi

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem