Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

"Kawa musi być czarna jak diabeł, gorąca jak piekło i słodka jak miłość"

Kawa od wieków fascynuje ludzi na całym świecie. Dla wielu z nas to codzienny rytuał. Zachwyca swoim aromatem i smakiem. To napój, który łączy kultury, budzi emocje i stał się inspiracją dla artystów, podróżników i smakoszy. Dziś kawa to nie tylko sposób na poranek, ale cała filozofia, bo sztuka parzenia, odkrywania aromatów i celebrowania chwili. Gościem Sylwii Paszkowskiej był Tomasz Zajączkowski z Muzeum Kawy w Krakowie.

Kawa od XV wieku podbija świat. Zanim zaczęto ją pić, kawę jedzono. Tłuczone ziarna mieszano z tłuszczem zwierzęcym i solą, formując kulki, które stanowiły posiłek dla koczowników. Dopiero potem zaczęto ją parzyć – najpierw w Etiopii, w naczyniach zwanych dżebena, a następnie w całym Imperium Osmańskim. To właśnie Turcy rozpowszechnili kawę w Europie i Azji. Do Krakowa kawa przybyła około XVII-XVIII wieku i szybko zadomowiła się w tutejszych kawiarniach.

Kawy różnią się od siebie smakami, nutami aromatycznymi. Jest ponad sto gatunków arabiki, a każda z nich potrafi zaskoczyć.

Od kolekcji w domu do krakowskiego muzeum

W Krakowie jest miejsce, które pachnie marcepanem, czekoladą i kardamonem. To pierwsze w Polsce Muzeum Kawy, założone przez Tomasza Zajączkowskiego, człowieka, który o kawie potrafi opowiadać niesamowicie. Pomysł na muzeum zrodził się spontanicznie. Przez lata gromadził w swoim domu eksponaty związane z kawą – tygielki, młynki, filiżanki, dzbanki i inne akcesoria z różnych stron świata. Wszystko zaczęło się jednak od pasji i ciekawości.

Muzeum przez wiele lat tworzyło się spontanicznie w moim domu. Zbierałem eksponaty, a za sprawą pewnej uroczej krakowianki o imieniu Lila, to muzeum pojawiło się właśnie w Krakowie – mówi Tomasz Zajączkowski.

W muzeum znajduje się także niewielka sala degustacyjna, w której goście mogą spróbować napojów parzonych w najróżniejszych metodach – od tradycyjnego tygielka po elegancki syfon.

Tomasz Zajączkowski nie uważa się tylko za kolekcjonera przedmiotów, ale przede wszystkim wspomnień. Z każdego miejsca, które odwiedza, przywozi nie tylko eksponaty, lecz także historie. Najcenniejsze eksponaty to jednak te, które mają dla niego osobiste znaczenie. Są też naczynia z Imperium Osmańskiego, liczące nawet 300 lat. – Jeden z nich jest tak unikalny, że na świecie istnieje tylko pięć takich egzemplarzy. Dwa w Turcji, jeden we Włoszech, jeden we Francji i jeden w Krakowie – dodaje.

(cała rozmowa do posłuchania)

Posłuchaj wypowiedzi

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"