"Ciągnęło mnie do sportu, narty były naturalnym wyborem. Mogłem pływać, ale woda w pobliskim potoku była za zimna" - mówi dzisiejszy gość audycji "Przed hejnałem". W dzieciństwie zaszokował narciarski świat. W wieku 12 lat skoczył w Zakopanem 128 metrów... jako przedskoczek. Żaden ze skaczących po nim zawodników takiego wyniku nie osiągnął.
Posłuchaj wypowiedzi
Po pierwszych sukcesach przyszedł czas na zimny prysznic. Pierwsze pucharowe zwycięstwo odniósł w styczniu 2011 w Zakopanem. Zła passa minęła. W ciągu ostatnich dwóch lat zdobył niemal wszystko: dwa medale w drużynie na mistrzostwach świata, dwa indywidualne złota igrzysk w Soczi, złoto mistrzostw świata i Kryształową Kulę.
Dziś śmiało możemy powiedzieć - jako jedyny polski skoczek udźwignął porównania z Adamem Małyszem, a nawet może go przeskoczył? Ale nie ma sensu porównywać, sportowcy tego też nie lubią. A Kamil Stoch jest osobną indywidualnością sportową, z własnym pomysłem na siebie i swoją karierę. I nieprawdopodobnymi sukcesami na koncie.