Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Lekarski błąd i jego cena. „Nie możemy być zbyt łagodni"

Sprawy dotyczące błędów medycznych należą do najbardziej skomplikowanych postępowań w polskim systemie prawnym. Łączą w sobie elementy prawa, medycyny i etyki, a ich rozstrzygnięcie często wymaga wieloletnich procesów, kosztownych opinii biegłych oraz konfrontacji pacjentów z instytucjami dysponującymi znacznie większym zapleczem organizacyjnym i eksperckim. Jednocześnie pojedyncze sprawy mają wpływ na praktykę leczenia i poziom bezpieczeństwa pacjentów. Więcej w rozmowie z Sylwią Paszkowską opowiedziała Jolanta Budzowska, radczyni prawna specjalizująca się w sprawach cywilnych dotyczących praw pacjenta i błędów medycznych.

Lekarski błąd i jego cena. „Nie możemy być zbyt łagodni"
Zdjęcie ilustracyjne

Posłuchaj rozmowy

Specyfika spraw o błędy medyczne

Postępowania dotyczące błędów medycznych wymagają równoczesnego wykazania kilku elementów: nieprawidłowości w działaniu personelu medycznego, związku przyczynowego między tym działaniem a szkodą oraz samego rozmiaru szkody. W praktyce oznacza to konieczność sięgania po specjalistyczną wiedzę medyczną oraz przeprowadzania licznych dowodów, w tym opinii biegłych. Dodatkowym utrudnieniem jest asymetria między stronami postępowania. Pacjent dysponuje ograniczonym dostępem do wiedzy i zasobów, podczas gdy po stronie pozwanej znajdują się placówki medyczne, ich zaplecze eksperckie oraz ubezpieczyciele.

Właściwie każda sprawa głośna medialnie i brzemienna w skutkach ma wpływ na nasze życie i na praktykę lekarzy, praktykę szpitali. Po zakończeniu sprawy, a właściwie już po pierwszych opiniach Rzecznika Praw Pacjenta i decyzji jaką wydał rzecznik Ministerstwo Zdrowia, przypomniało to lekarzom, w formie wytycznych, jak należy postępować w takich sytuacji – mówi Jolanta Budzowska.

Postępowania zakończone wyrokami karnymi wobec lekarzy należą do rzadkości, jednak ich znaczenie wykracza poza indywidualny przypadek. Jedna z głośnych spraw dotyczących śmierci ciężarnej pacjentki doprowadziła do wydania wytycznych przez Ministerstwo Zdrowia oraz rekomendacji środowisk medycznych. Przypomniano m.in. o obowiązku uwzględniania zdania pacjentki w sytuacjach zagrożenia życia i zdrowia oraz o konieczności stosowania aktualnej wiedzy medycznej. Tego rodzaju rozstrzygnięcia wpływają na praktykę kliniczną oraz sposób organizacji opieki nad pacjentami, szczególnie w obszarach obarczonych wysokim ryzykiem.

Odpowiedzialność lekarzy a skala postępowań

Dane statystyczne wskazują, że do prokuratur trafia rocznie około 3 tysięcy zawiadomień o podejrzeniu błędu medycznego. Niewielki odsetek tych spraw kończy się wniesieniem aktu oskarżenia, a wyroki skazujące zapadają jeszcze rzadziej. Odpowiedzialność karna lekarzy ma zatem charakter wyjątkowy i dotyczy przede wszystkim przypadków o szczególnie poważnych skutkach. Jednocześnie wykonywanie zawodu lekarza wiąże się z odpowiedzialnością prawną, która obejmuje zarówno aspekt cywilny, jak i karny. Kluczowe znaczenie ma przestrzeganie aktualnej wiedzy medycznej, standardów postępowania oraz zasad etyki zawodowej. W sprawach cywilnych dotyczących błędów medycznych sądy zasądzają zadośćuczynienia oraz odszkodowania, a także renty na zwiększone potrzeby. W praktyce widoczna jest pewna granica wysokości zadośćuczynień, która w wielu przypadkach wynosi około 1-1,2 mln zł. Kwoty te, choć wysokie nominalnie, nie zawsze odpowiadają rzeczywistym skutkom zdarzeń medycznych, zwłaszcza w przypadkach trwałej niepełnosprawności czy ciężkich uszkodzeń okołoporodowych. W takich sytuacjach szczególne znaczenie mają renty, które pokrywają koszty opieki, leczenia i rehabilitacji.

Jednym z najpoważniejszych problemów jest czas trwania spraw. Postępowania mogą trwać wiele lat. Przyczyną są m.in. konieczność przeprowadzania licznych dowodów, długi czas oczekiwania na opinie biegłych czy konieczność uzupełniania lub kwestionowania tych opinii. Dla pacjentów oznacza to nie tylko długotrwałą niepewność, ale także opóźniony dostęp do środków finansowych niezbędnych na leczenie i codzienne funkcjonowanie.

Problemy związane z opiniami biegłych

Opinie biegłych stanowią kluczowy dowód w sprawach o błędy medyczne. Sąd, nie dysponując wiedzą specjalistyczną, opiera się w dużej mierze na ich ustaleniach. W praktyce pojawiają się jednak liczne problemy takie jak długi czas sporządzania opinii, wysokie koszty, nierówna jakość opracowań, a także trudności w egzekwowaniu odpowiedzialności za nierzetelne opinie. Dodatkowym czynnikiem jest ograniczona liczba specjalistów gotowych pełnić funkcję biegłych. Wynika to zarówno z kwestii finansowych, jak i ze specyfiki środowiska medycznego, które jest stosunkowo niewielkie i powiązane zawodowo.

Schody zaczynają się potem, dlatego że pacjent musi udowodnić błąd, czyli musi powołać dowód z opinii biegłego, a opinia kosztuje. W dzisiejszych czasach, jeżeli mówimy o indywidualnym biegłym, jest to kilka tysięcy. A jeżeli mówimy o tzw. instytucie naukowo-badawczym, czyli zespole specjalistów, to opinia potrafi kosztować 20 czy 30 tysięcy złotych. Niestety nie jest to koniec wydatków, ponieważ opinie bywają nierzetelne, niekompletne, wymagające uzupełnienia, czyli kolejnej opinii, za która trzeba zapłacić. Pocieszeniem jest fakt, że zgodnie z przepisami to przegrywający ponosi koszty procesu – dodaje.

Wprowadzenie ustawy o prawach pacjenta i powołanie instytucji Rzecznika Praw Pacjenta w 2008 roku znacząco wpłynęło na poziom świadomości społecznej. Pacjenci częściej korzystają ze swoich praw, a personel medyczny ma większą świadomość obowiązujących standardów. Jednocześnie rozwój tej świadomości wynika również z działalności organizacji społecznych, prawników oraz nagłaśniania konkretnych spraw. System odpowiedzialności za błędy medyczne w Polsce charakteryzuje się dużą złożonością i licznymi barierami. Kluczowe problemy obejmują przewlekłość postępowań, trudności dowodowe, ograniczoną dostępność biegłych oraz wysokie koszty dochodzenia roszczeń.

Jolanta Budzowska/fot. Sylwia Paszkowska

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu