Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Joanna Słowińska: W dużej mierze śpiewam dla siebie

Ich współpraca zaczęła się przypadkiem na krakowskim Rynku, w deszczu, podczas koncertu. Joanna Słowińska (pieśniarka i skrzypaczka) nie wiedziała wówczas, że rozmawia z Zygmuntem Koniecznym, który wkrótce zaprosi ją do świata poetyckiej piosenki. Dziś, po latach, artystka wraca do jego twórczości podczas koncertu w Radiu Kraków, traktując go jako spełnienie muzycznych marzeń. Więcej opowiedziała w rozmowie z Sylwią Paszkowską.

Joanna Słowińska: W dużej mierze śpiewam dla siebie
Joanna Słowińska/fot. Sylwia Paszkowska

Koncert, który jest spełnieniem marzeń

Jest to koncert moich wiecznie spełniających się marzeń – mówi Joanna Słowińska.

4 listopada w siedzibie Radia Kraków odbędzie się koncert, który dla Joanny Słowińskiej jest nie tylko artystycznym wydarzeniem, ale także duchową podróżą przez muzykę jednego z największych polskich kompozytorów – Zygmunta Koniecznego.

Zygmunt Konieczny jest wielkim kompozytorem. Ciągle śpiewam jego utwory, od lat, i wciąż odkrywam nowe warstwy, nowe znaczenia w tej muzyce i w tych samych pieśniach – mówi Joanna Słowińska.

Tym razem koncert ma mieć odsłonę kameralną, z piękną niespodzianką. Wystąpią z nią uczestnicy jej cotygodniowych spotkań śpiewaczych w Strefie Nowej w Krakowie, ludzie, którzy przychodzą po prostu, by śpiewać. Pojawi się także Stanisław Słowiński Quartet. – "Kiedy gram z orkiestrą, muzyka otwiera dużą przestrzeń, ale kiedy gramy kameralnie, przestrzeń jest jeszcze większa. Bo jest więcej ciszy, więcej czasu. To wyjątkowe i piękne" – dodaje Joanna Słowińska.

Jak to się zaczęło?

Historia współpracy Joanny Słowińskiej z Zygmuntem Koniecznym zaczęła się nietypowo. Na krakowskim Rynku, podczas Festiwalu Rozstaje, młoda artystka słuchała w deszczu koncertu. Zastępowała na chwilę sprzedawcę płyt, gdy podszedł do niej nieznajomy mężczyzna i zapytał, czy nie chciałaby zaśpiewać bardziej literackiej piosenki.

Im jestem starsza i im dłużej opowiadam tę historię, tym bardziej się zawstydzam. Zastąpiłam na chwilę sprzedawcę płyt, stałam i słuchałam muzyki. Podszedł do mnie człowiek, którego nie rozpoznałam i zapytał, czy nie byłabym zainteresowana zaśpiewaniem bardziej literackiej piosenki. Odpowiedziałam mu: "Proszę pana, nie. Bo mnie nie nic interesuje poza muzyką ludową" – mówi Joanna Słowińska.

Nie miała pojęcia, że rozmawia z Zygmuntem Koniecznym. Dopiero po pewnym czasie odebrała telefon z Teatru Słowackiego.

(cała rozmowa do posłuchania)

Posłuchaj wypowiedzi

Nie skupiałam się wtedy, kim jest ten człowiek, kim może być, ponieważ cały czas słuchałam tej muzyki. Powiedziałam, że nie zgodzę się na coś, czego nie ma. Jak będzie miał nuty, to może zadzwonić. Po czasie odebrałam telefon: "Pan Zygmunt Konieczny już ma te nuty i pyta, czy może się pani z nim spotkać?". Wtedy nogi się pode mną ugięły, zrobiło mi się ciemno przed oczami. Modliłam się, żeby to nie był ten sam człowiek z Rynku. Ale był. Troszkę mnie usprawiedliwia fakt, że byłam wtedy zasłuchana w dźwiękach muzyki – wspomina Joanna Słowińska.

Z czasem artystka odkryła, że te dwa światy – ludowy i poetycki – wcale się nie wykluczają. Dziś jej interpretacje utworów Koniecznego pokazują, że potrafi łączyć oba z niezwykłą autentycznością. – "Śpiewam dla śpiewania, dla treści. W dużej mierze śpiewam dla siebie. Lubię piosenkę, która nie jest tylko dźwiękiem, ma wartość tekstową, poetycką".

Twórczość Joanny Słowińskiej to nie tylko indywidualna historia. To także opowieść o rodzinie. Jej mąż, Jan Słowiński, jest autorem wielu tekstów, organizatorem koncertów, człowiekiem rozsądnym i ambitnym. To on namawiał ją, by ich muzykę pokazywać szerzej. Ich syn, Stanisław Słowiński, to dziś uznany skrzypek jazzowy i kompozytor, którego koncerty przyciągają szeroką publiczność.

Jestem szczęśliwa i dumna. On rzetelnie pracuje nad warsztatem, i to widać. Pokazuje, że ludzie chcą słuchać czegoś innego niż mainstream. To wielka wartość tego, co robi – mówi Joanna Słowińska.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"