Wtorek, 27 paź 6 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Jak social media zmieniają nasze myślenie o pracy?

Media społecznościowe coraz częściej stają się miejscem, w którym nie tylko szukamy informacji o pracodawcach, ale też porównujemy własną karierę z karierami innych. Awans znajomego, nowe stanowisko osoby z naszego rocznika, zdjęcie z dyplomem studiów podyplomowych czy post o zmianie branży może wywoływać w naszej głowie pytania: "A co ze mną?". Problem w tym, że w mediach społecznościowych widzimy przede wszystkim efekt końcowy. Nie widzimy ceny, jaką ktoś zapłacił za sukces. Gościnią Sylwii Paszkowskiej była Agnieszka Sławska, psycholożka z Wydziału Psychologii Uniwersytetu SWPS w Warszawie.

Jak social media zmieniają nasze myślenie o pracy?
Zdjęcie ilustracyjne/fot. pexels

Posłuchaj rozmowy

Widzimy rezultat, nie widzimy kosztu

Jeszcze kilkanaście lat temu informacje o tym, co dzieje się w karierach naszych znajomych, docierały do nas stosunkowo rzadko. Dowiadywaliśmy się o awansach, zmianach pracy czy sukcesach podczas spotkań towarzyskich, rozmów telefonicznych albo okazjonalnych spotkań absolwentów. Wystarczy otworzyć popularne aplikacje w mediach społecznościowych, by zobaczyć, że ktoś został menedżerem, ktoś inny właśnie zmienił firmę, a kolejna osoba poinformowała, że rozpoczęła studia. Jeszcze ktoś inny właśnie ogłosił, że po kilkunastu latach pracy w korporacji rozpoczął własny biznes. Dla osoby, która jest mniej więcej w tym samym wieku, pracuje na podobnym stanowisku i właśnie przeżywa zawodowy zastój, taki strumień informacji może być bardzo silnym bodźcem do porównywania się.

Szczególnie mocno dotyczy to osób między 25. a 34. rokiem życia. To właśnie wtedy wiele osób intensywnie buduje swoją pozycję zawodową. Kończą studia, zdobywają pierwsze doświadczenia, zmieniają firmy, specjalizują się, próbują awansować. Jeden z największych problemów z zawodowym obrazem świata w social mediach polega na tym, że jest on selektywny. Media społecznościowe premiują sukces. Znacznie rzadziej pokazujemy tam nieudane rozmowy rekrutacyjne, odrzucone CV, konflikt z szefem, stres przed prezentacją, nadgodziny, zmęczenie, problemy ze znalezieniem klientów czy miesiące spędzone na nauce.

Widzimy sam rezultat, nie widząc kosztu i wysiłku, jaki dana osoba ponosi. Ten obraz jest nierealistyczny i może budzić w nas poczucie, że mamy gorzej – mówi Agnieszka Sławska.

Pokolenie, które nie chce już tylko pensji

Wpływ mediów społecznościowych nakłada się na jeszcze jedną zmianę. Młodzi pracownicy mają dziś bardzo wysokie i jednocześnie bardzo różnorodne oczekiwania wobec pracy. Chcą dobrze zarabiać, rozwijać się, mieć poczucie sensu, pracować w dobrej atmosferze i zachować życie prywatne. Problem w tym, że te oczekiwania nie zawsze łatwo pogodzić. Media społecznościowe mogą jednak sprawić, że zaczynamy wierzyć, iż wszystkie te elementy da się połączyć bez większych kosztów. Prawdziwe życie zawodowe zazwyczaj jest bardziej skomplikowane.

Nie widzimy całej trudnej części. Rozmów z klientami, zabiegania o klientów, rozmów z przełożonymi czy pracownikami – dodaje.

Dlatego media społecznościowe mogą pompować oczekiwania, które później zderzają się z rzeczywistością. Jednym z najbardziej charakterystycznych paradoksów współczesnego rynku pracy jest oczekiwanie jednocześnie bardzo wysokich zarobków i bardzo dużej równowagi między pracą a życiem prywatnym. Oczywiście można znaleźć stanowiska, które oferują jedno i drugie. Nie jest jednak tak, że zawsze jest to standard. Szczególnie w okresie budowania pozycji zawodowej rozwój może wymagać dodatkowego wysiłku.

Przez lata rekrutacja była sytuacją, w której przede wszystkim pracodawca oceniał kandydata. Kandydat miał znacznie mniej informacji o tym, co dzieje się po drugiej stronie stołu. Dzisiaj to częściowo się zmieniło. Kandydat może przeczytać opinie o firmie. Może sprawdzić, jak długo pracują w niej poszczególne osoby. Może zobaczyć, jak firma komunikuje się z pracownikami. Może poszukać informacji o zmianach organizacyjnych. Może nawet napisać bezpośrednio do osoby, która pracuje w interesującym go dziale.

Ten dostęp do wiedzy jest teraz na rynku pracy bardzo istotny – mówi.

To szczególnie ważne w sytuacji, kiedy zmiana pracy oznacza rezygnację ze stabilnej umowy na czas nieokreślony. Nowy pracodawca może świetnie wyglądać podczas rozmowy rekrutacyjnej. Może obiecywać rozwój, atmosferę i benefity, ale kandydat chce dziś wiedzieć także, co wydarzy się za pół roku.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Jedno przedszkole uratowane, trzy nadal zagrożone. Prezydent Nowego Sącza zmienia plany

  • Sylwia Paszkowska z Radia Kraków wyróżniona podczas gali Lodołamacze 2026

  • Węzeł, który "wybacza" błędy kierowcom. Duże zmiany na S7 przed Wszystkimi Świętymi

  • Ktoś chce potajemnie wywozić dzieci ze szkół? Absurdalna teoria wywołała panikę wśród rodziców

  • Bartosz Bocheńczak (Konfederacja): Mimo "wtopy" przy wyborach w Krakowie, wystartuję do Sejmu

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!