W piątkowym wydaniu Przed hejnałem Sylwia Paszkowska gościła prof. Mikołaja Spodaryka, emerytowanego lekarza pediatrę, byłego ordynatora oddziału zajmującego się żywieniem pozajelitowym dzieci w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie, autora wielu podręczników dla lekarzy, a także dla dzieci, przebojowej książki „Brzuch Alicji, czyli kupa prawdy”. Od lutego 2024 roku prof. Spodaryk jest na emeryturze. Zapytany, czy brakuje mu pracy w szpitalu, odpowiada stanowczo: „Jestem najszczęśliwszym człowiekiem, jaki może być”. Po 41 latach kariery medycznej cieszy się prostymi przyjemnościami.
Medycyna – zawód wyjątkowy
Prof. Mikołaj Spodaryk opowiedział o trudnościach, z jakimi zmaga się medycyna w Polsce – od oczekiwań pacjentów, przez problemy organizacyjne, aż po kryzys wartości w zawodzie lekarza. Medycyna to nie tylko technologia i badania, ale przede wszystkim obserwacja, myślenie i kontakt z pacjentem.
Medycyna nigdy nie sprosta oczekiwaniom. Gdyby mogła, wszyscy bylibyśmy zdrowi, piękni i szczęśliwi. Dotyka człowieka w okresie choroby, czyli wtedy kiedy jest często bezradny. Musimy pamiętać, że oprócz tego, że my czujemy się potrzebni, ważni i czasami zbyt ważni, jak to się okazuje, zapominamy o tym, że to zawód służebny – mówi prof. Mikołaj Spodaryk.
Często patrzymy na lekarzy jako na ludzi, którzy dokonują rzeczy niebywałych, ale pamiętajmy, że każde niepowodzenie zostawia osad w sercu i kształtuje poczucie świadomości, wartości tego zawodu. Wszystko to nie powoduje obojętności, ale uwrażliwia jeszcze bardziej.
Z drugiej strony ile zaszczytów, radości, sukcesów tyle upokorzeń. Upokorzeń ze środowiska, otoczenia, które często związane są z zawiścią, zazdrością, brakiem kultury. Schamieliśmy jako społeczeństwo, i to dotyczy także służby zdrowia – mówi.
(cała rozmowa do posłuchania)
Posłuchaj wypowiedzi
Swojego pierwszego pacjenta dobrze pamięta i każdego, który przeżył lub zmarł, Uczestniczył w każdej sekcji zwłok, by zobaczyć, jak blisko albo daleko lekarze byli prawdy, jakie były szanse i czy rzeczywiście nie dało się nic zrobić. Wszystkie decyzje były dla niego ogromnym wyzwaniem.
Symbol Świnki Peppy
Osiem lat temu prof. Mikołaj Spodaryk wykonał tatuaż ze Świnką Peppą. Był to protest przeciwko zabieraniu bohaterów opowieści dziecięcych. Musimy patrzeć na świat oczami dziecka, w którym uczymy się miłości, tolerancji i szacunku do innych.
Przy okazji Dnia św. Mikołaja chcę wszystkim dzieciom i rodzicom złożyć życzenia, żeby ten dzień, jak i Dzień Dziecka był codziennie przez cały rok. Chciałbym, abyśmy nie słyszeli o oknie życia, skatowanym niemowlęciu, który walczy o życie. Zmieńmy nasz stosunek, ponieważ też jesteśmy dziećmi.
W świecie pełnym wyzwań warto zachować w sobie dziecko – pełne wrażliwości, empatii i zdolne do prostych, ale ważnych gestów.