Wiosna to czas, kiedy przyroda budzi się do życia, a wraz z nią pojawiają się owady skrywające wiele tajemnic. Profesor Kazimierz Wiech zwraca uwagę na bawełnicę korówkę, zwaną także mszycą krwistą. Po jej roztarciu w palcach pozostaje intensywnie czerwony ślad. Mszyca krwista nie była wykorzystywana do produkcji barwników, ale innym owadom przypisano taką rolę. Podczas pobytu w Teksasie profesor Wiech obserwował pluskwiaka koszenilę, który produkuje intensywnie czerwony barwnik. Był on od wieków stosowany przez Indian do barwienia tkanin i prawdopodobnie także do malowania twarzy. Zanim Europejczycy poznali koszenilę, dominującym czerwonym barwnikiem był ten uzyskiwany z czerwca polskiego. Żyjący na korzeniach roślin pluskwiak dostarczał cennego barwnika, eksportowanego przez Polskę w XIV-XVI wieku. Był używany do barwienia tkanin purpuratów i wysoko ceniony w Europie. Zapraszam do wysłuchania podcastu prof. Kazimierza Wiecha oraz wiersza Alicji Zięby.