- Byle kąt w ślepej kuchni go zadowoli. On pragnie tylko ciepła i fasoli - pisze w wierszu o strąkowcu fasolowym Alicja Zięba, a prof. Kazimierz Wiech tłumaczy, co to za owad i jak nie ściągnąć go sobie na głowę.
- Byle kąt w ślepej kuchni go zadowoli. On pragnie tylko ciepła i fasoli - pisze w wierszu o strąkowcu fasolowym Alicja Zięba, a prof. Kazimierz Wiech tłumaczy, co to za owad i jak nie ściągnąć go sobie na głowę.