Wtorek, 27 paź 4 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

"Góry dają mi reset". Leszek Piekło o samotnych wędrówkach i Głównym Szlaku Beskidzkim

Ponad 500 kilometrów, kilka tygodni marszu, tysiące kroków i  spotkania z naturą – Główny Szlak Beskidzki to jedna z najpiękniejszych i najdłuższych górskich tras w Polsce. Leszek Piekło przeszedł go siedem razy, a swoją pasję połączył z działalnością społeczną, promując zarówno wędrówki, jak i ideę transplantologii. Krakowski miłośnik gór, pisarz, prezes i współzałożyciel Stowarzyszenia Główny Szlak Beskidzki w rozmowie z Sylwią Paszkowską opowiedział, dlaczego najbardziej ceni samotne wyprawy i czego nauczyły go góry.

"Góry dają mi reset". Leszek Piekło o samotnych wędrówkach i Głównym Szlaku Beskidzkim
Leszek Piekło/fot. Sylwia Paszkowska

Posłuchaj rozmowy

Siedem razy przez Główny Szlak Beskidzki

Miłość do gór nie zaczęła się od spektakularnych wypraw ani rodzinnych tradycji. Leszek Piekło nie pochodzi z górskiego regionu. Wszystko zaczęło się dzięki harcerstwu. Dorastał na terenie dawnego województwa rzeszowskiego, gdzie dla młodych harcerzy naturalnym kierunkiem były Bieszczady.

Nie urodziłem się w terenach górskich. To harcerstwo zaszczepiło we mnie miłość do gór. Dla harcerzy z województwa rzeszowskiego jedyne góry, jakie wtedy znaliśmy, to były Bieszczady. Wszystkie wakacje, obozy i wyjazdy odbywały się właśnie tam. I ta miłość została do dzisiaj – mówi Leszek Piekło.

Główny Szlak Beskidzki to najdłuższy znakowany szlak pieszy w polskich górach. Ma ponad 500 kilometrów i prowadzi przez najważniejsze pasma Beskidów – od Ustronia w Beskidzie Śląskim aż do Wołosatego w Bieszczadach. Leszek Piekło przeszedł go siedmiokrotnie. Pierwszy raz w 2013 roku. Trzy lata później dokonał wyjątkowego wyczynu, przeszedł trasę dwukrotnie podczas jednej wyprawy.

W 2016 roku jako pierwszy przeszedłem Główny Szlak Beskidzki dwa razy w trakcie jednej wyprawy – dodaje.

W kolejnych latach wracał na trasę jeszcze wielokrotnie. W 2023 roku przeszedł szlak dwukrotnie razem z Markiem Szlichtem z Lublina, osiem lat po przeszczepie serca. Wyprawa miała wymiar szczególny, ponieważ była promocją transplantologii i pokazywała, że przeszczep nie musi oznaczać końca aktywnego życia. W tym roku Leszek Piekło po raz siódmy pokonał tę trasę – z okazji swoich 77. urodzin.

W tym roku z okazji moich siedemdziesiątych siódmych urodzin po raz siódmy przeszedłem Główny Szlak Beskidzki. Nie ostatni raz. Mam nadzieję – mówi.

500 kilometrów, trzy tygodnie

Przejście całego Głównego Szlaku Beskidzkiego wymaga czasu. Nie chodzi jednak o bicie rekordów, lecz o doświadczenie drogi. – "Żeby przejść ten szlak i mieć czas podziwiać widoki, przyrodę, roślinność, trzeba około trzech tygodni" – dodaje.

Trasa prowadzi m.in. przez Beskid Śląski, Beskid Żywiecko-Orawski, Pogórze Orawsko-Jordanowskie, Gorce, Beskid Sądecki, Beskid Niski. Leszek Piekło przeszedł Główny Szlak Beskidzki wiele razy, ale najbardziej ceni samotne wędrówki.

Cenię sobie samotne wędrówki. Doskonale czuję się w górach sam. Co mi to daje? Reset – mówi.

W górach problemy codzienności tracą znaczenie. Wędrowanie oznacza prostotę. Sen, śniadanie, droga i kolejny dzień. Widoki są piękne, ale trzeba umieć zwracać uwagę na drobiazgi – rośliny, owady, płazy, gady. – "W Gorcach kiedyś zobaczyłem krzew z kolorowymi owocami. Aplikacja wskazała mi najpierw pieprz meksykański, co oczywiście było niemożliwe. Potem pojawiła się nazwa bez koralowy" – dodaje.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Domowa strefa relaksu na zimę - sauna, wanna spa w ogrodzie czy łazienka z hydromasażem?

  • W jakim czasie zwracają się szkolenia z gospodarki magazynowej?

  • Najciekawsze książki z literatury pięknej – co warto przeczytać?

  • Waloryzacja świadczenia pośmiertnego z ubezpieczenia renty odroczonej

  • Dlaczego ser w plastrach tak szybko się poci i jak temu zapobiec

  • Darmowe parkowanie w krakowskim OPP 1 i 11 listopada