Przed hejnałem: gluten - nie taki straszny?
Posłuchaj wypowiedzi
Dieta bezglutenowa to jedna z najmodniejszych ostatnio diet, ale czy każdemu służy?
Kilka tygodni temu w programie "Przed hejnałem" mówiliśmy o odchudzaniu, o tym, jak robić to mądrze i czy warto przechodzić na dietę, bo akurat jest na nią moda. Jedną z takich diet jest dieta bezglutenowa. Glutenu nie spożywają już nie tylko gwiazdy, ale też spora część osób chcących schudnąć. Czy jednak to gluten jest winny problemowi nadwagi? A może problem leży gdzie indziej? Gościem Magdaleny Wadowskiej była dziś Karolina Kozela, dietetyk.
Zdaniem dzisiejszego gościa dieta bezglutenowa to nie moda, ale koszt, jaki płacimy za rozwój cywilizacji . – Jedzenie jest coraz bardziej przetworzone, a my chcemy mieć coraz więcej wygód w życiu. Albo jesteśmy skazani na jedzenie przetworzone, albo żyjemy na wsi i mamy naturalne jedzenie – mówiła. – "Moda" na odstawienie glutenu wzięła się z chęci zrzucenia wagi. Jeśli człowiek ograniczy spożywanie białego pieczywa, białych makaronów, to oczywiście, że schudnie i nie jest to kwestia glutenu.
Gluten, mieszanina białek, który jest niemal we wszystkich produktach, jest innym glutenem niż był kiedyś. – Dawniej liczba chromosomów w pszenicy wynosiła 14, teraz 42 – mówiła Kozela. – To jedna z przyczyn, z powodu których tak ciężko się go trawi.
Objawami złego przyjmowania przez organizm glutenu są np. biegunki, zaparcia, bóle głowy, stawów, choroby autoimmunologiczne, jak reumatoidalne zapalenie stawów, atopowe zapalenie skóry, choroba Hashimoto, łuszczyca, zapalenia skórne o nieznanej etiologii. – Najlepiej udać się do gastroenterologa – mówił gość.
Co w takim wypadku jeść? – Mamy mały wybór – mówiła dietetyk – gryka, jaglana kasza, amarantrus, komosa ryżowa .
Symbolem produktu bezglutenowego jest przekreślony kłos.
Bartosz Kondziołka, Marlena Zając