Jan urodził się dwadzieścia siedem lat temu. Był zupełnie zdrowym dzieckiem. Sprawnym, dwujęzycznym, rozwijającym się według normy. W wieku czterech lat jeździł na rowerze. A potem wszystko jak w przewijanym filmie zaczęło się cofać. Lekarze przekazali jego mamie, że syn jest jedną z osiemdziesięciu osób na świecie, chorujących wówczas na galaktosialidozę. O tym jak radzą sobie w Niemczech rodzice dzieci z ciężką niepełnosprawnością, o trudnych wyborach matek i dręczącym pytaniu "dlaczego?" opowiada Dorota Danielewicz - pisarka, publicystka, autorka książki Droga Jana mieszkająca od lat w Berlinie. Z gościem programu Przed hejnałem rozmawia Anna Piekarczyk.