Wtorek, 27 paź 0 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

"Dziecko potrzebuje rodzica stabilnego psychicznie". Opieka naprzemienna w praktyce

Opieka naprzemienna od lat budzi ogromne emocje. Mimo że polskie prawo wprost nie posługuje się tym pojęciem, sądy coraz częściej stosują rozwiązania pozwalające dziecku mieszkać na zmianę u obojga rodziców po ich rozstaniu. Zwolennicy podkreślają znaczenie budowania silnej relacji z matką i ojcem, przeciwnicy wskazują na ryzyko destabilizacji życia dziecka, konfliktów między rodzicami i emocjonalnego chaosu. Jak naprawdę wygląda opieka naprzemienna w Polsce? Kiedy może służyć dziecku, a kiedy staje się źródłem problemów? Gośćmi Sylwii Paszkowskiej byli Paweł Wicherek, Sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie, Wydział Cywilny Rodzinny oraz psycholodzy: Katarzyna Wnęk-Joniec i Stanisław Bobula.

"Dziecko potrzebuje rodzica stabilnego psychicznie". Opieka naprzemienna w praktyce
Zdjęcie ilustracyjne/fot. pexels
Stanisław Bobula, Katarzyna Wnęk-Joniec i Paweł Wicherek/fot. Sylwia Paszkowska

Posłuchaj rozmowy

Opieka naprzemienna. Czy działa?

Termin "opieka naprzemienna" funkcjonuje powszechnie w debacie publicznej, ale w polskim kodeksie rodzinnym i opiekuńczym formalnie nie istnieje. Nie oznacza to jednak, że sądy nie stosują tego rozwiązania.

Kodeks rodzinny i opiekuńczy w obecnym kształcie nie zawiera w żadnym przepisie sformułowania opieka naprzemienna. Oczywiście nie oznacza, że ten termin w sądzie nie występuje i sędziowie nie orzekają pieczy naprzemiennej, ponieważ korzystają z przepisu, który pozwala, a w zasadzie w sprawach rozwodowych nawet nakazuje orzekać o władzy oczywiście zgodne z dobrem dzieci – mówi Paweł Wicherek.

W praktyce sąd może pozostawić pełnię władzy rodzicielskiej rodzicom i jednocześnie ustalić, że dziecko będzie przebywać naprzemiennie u każdego z nich, np. tydzień u matki, tydzień u ojca. To właśnie taki model określa się mianem pieczy lub opieki naprzemiennej. Obecnie sądy orzekają ją stosunkowo rzadko. Analiza pięćdziesięciu ostatnich wyroków rozwodowych w Sądzie Okręgowym w Krakowie, dotyczących rodzin z małoletnimi dziećmi, pokazała, że jedynie w czterech przypadkach pojawiło się wprost sformułowanie piecza naprzemienna. To około 8% spraw. Opieka naprzemienna może funkcjonować wyłącznie wtedy, gdy rodzice potrafią współpracować. Muszą oni przekazywać sobie informacje o dziecku, uzgadniać kwestie szkoły, zdrowia, zajęć dodatkowych czy codziennej organizacji życia. Dziecko powinno mieć również możliwość utrzymywania kontaktu z drugim rodzicem nawet wtedy, gdy aktualnie mieszka u pierwszego.

Dwa domy to największy problem opieki naprzemiennej

Jednym z najczęściej podnoszonych argumentów przeciwko opiece naprzemiennej jest brak stabilizacji. Dziecko żyje w dwóch domach, często musi pamiętać o ubraniach, podręcznikach, zabawkach czy sprzęcie szkolnym. Pojawia się poczucie ciągłego przemieszczania i "życia na walizkach". Teoretycznie idealnym rozwiązaniem byłaby tzw. opieka gniazdowa. W tym modelu to dziecko pozostaje w jednym domu, a rodzice wymieniają się opieką nad nim. Dzięki temu dziecko zachowuje stabilne środowisko życia. W praktyce jednak taki model jest w Polsce niemal nierealny. Wymaga utrzymywania trzech miejsc do życia, wspólnego domu dziecka oraz dwóch oddzielnych przestrzeni dla rodziców. Dochodzą do tego kwestie emocjonalne i organizacyjne.

Mam bardzo silne emocje związane z opieką gniazdową. Wszyscy skupiają się na aspekcie finansowym, ale nie skupiają się na aspekcie emocjonalnym. Dziecko potrzebuje rodzica stabilnego psychicznie – mówi Stanisław Bobula.

Po rozstaniu rodzice często pozostają w silnym konflikcie emocjonalnym. Funkcjonowanie w jednej przestrzeni, korzystanie z tych samych rzeczy i utrzymywanie de facto wspólnego gospodarstwa może prowadzić do przeciążenia psychicznego. Opieka gniazdowa może tworzyć u dziecka fałszywe przekonanie, że rodzina wciąż funkcjonuje tak jak wcześniej i rodzice do siebie wrócą.

Często mam pytania, czy możemy spotkać się na wspólny spacer. Nie za bardzo, bo to tworzy dziecku iluzję, czyni świat, którego nie ma. Słyszę od młodszych dzieci, że jest to taka nadzieja – mówi Katarzyna Wnęk-Joniec.

Od jakiego wieku dziecko może dobrze funkcjonować w opiece naprzemiennej? Małe dziecko buduje poczucie bezpieczeństwa poprzez stałą, przewidywalną relację z osobą, która najlepiej rozumie jego potrzeby i reaguje na sygnały emocjonalne. Jeżeli dziecko przez pierwszy rok życia pozostaje głównie pod opieką jednego rodzica, nagłe przejście do tygodniowego systemu zmian może być dla niego bardzo trudne. Łatwiej adaptują się dzieci starsze, w wieku przedszkolnym lub szkolnym.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"