– Szrotówek kasztanowcowiaczek narobił wiele hałasu trzydzieści lat temu. Gdzieś w 1997 roku został zaobserwowany na Dolnym Śląsku, a już chyba rok później oglądałem go w Alei Waszyngtona. Pamiętam, że to było moje pierwsze zetknięcie ze szrotówkiem, a potem wszystko już rozwijało się zgodnie z założonym w przyrodzie planem. Szrotówek zaczął swoją wędrówkę i "podbój" Europy z Macedonii. Występuje na południu Wielkiej Brytanii. W Hiszpanii chyba mu za gorąco, bo całej Hiszpanii nie opanował. Sprzyjała mu przyroda, pogoda, ponieważ wraz z ociepleniem klimatu zyskiwał dobre warunki do rozwoju w krajach położonych na północ od Macedonii. W ciągu roku może mieć trzy, a nawet cztery pokolenia, czyli rozwój od jaja, poprzez larwę, poczwarkę do postaci dorosłej. Najpierw rozwija się na dolnych gałęziach, które bardzo silnie opanowuje, bo zimuje w ściółce, w liściach. Lata wokół pni kasztanowców. Jak wygląda? Jest to malutki motylek o długości trzech, czterech milimetrów trudny do zauważenia – mówi prof. Kazimierz Wiech, a pani Alicja Zieba-Wiech kończy opowieść wierszem.
Posłuchaj rozmowy