Wtorek, 27 paź 12 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

"Dawno nikt mi nie powiedział, że mam ładne oczy". Dlaczego kobiety decydują się być "tą drugą"?

Romans z zajętym mężczyzną rzadko zaczyna się od wyrachowania. Znacznie częściej stoi za nim głód miłości, potrzeba bycia zauważoną i pragnienie bliskości, których kobieta nie doświadcza w swoim życiu. Dlaczego kobiety godzą się na życie w cieniu? Czemu wierzą, że "on odejdzie"? I dlaczego zdrada emocjonalna boli często bardziej niż sama niewierność fizyczna? Więcej w rozmowie z Sylwią Paszkowską opowiedziała Iwona Anna Wiśniewska, seksuolożka i psychoterapeutka.

"Dawno nikt mi nie powiedział, że mam ładne oczy". Dlaczego kobiety decydują się być "tą drugą"?
Zdjęcie ilustracyjne/Fot. pexels
Iwona Anna Wiśniewska/fot. Sylwia Paszkowska

Posłuchaj rozmowy

Kim jest "ta druga"?

W społecznych ocenach często pojawia się prosty podział na żona-ofiara, kochanka-winna. Rzeczywistość jest jednak znacznie bardziej złożona. Większość kobiet nie wchodzi w takie relacje z cynizmu. Znacznie częściej stoi za tym ogromny głód emocjonalny. Może to być potrzeba uwagi, czułości, zainteresowania, komplementów i poczucia, że jest się ważną. To dlatego wiele z tych historii zaczyna się niewinnie wspólna kawa w pracy, częste rozmowy, zainteresowanie czy wiadomości późnym wieczorem.

W większości wchodzimy w takie relacje, ponieważ czujemy głód miłości i ta osoba daje nam zainteresowanie, poczucie bezpieczeństwa, podnosi naszą samoocenę, daje nam deficyt tego, czego nie mamy i po prostu brniemy – mówi Iwona Anna Wiśniewska.

Dla osoby emocjonalnie zaniedbanej taki gest może mieć ogromną moc. Szczególnie wtedy, gdy przez lata nie słyszała nic dobrego o sobie. Istnieje coś takiego jak tzw. mentalności kochanki. To stan emocjonalnego zawieszenia, w którym kobieta żyje nadzieją, że "kiedyś" będzie tą jedyną. – "To jest trudne słowo mentalność czy syndrom. Jeżeli decyduję się być tą trzecią, to nigdy nie będę tą pierwszą" – dodaje.

Dlaczego kochanka czuje się wyjątkowa?

Jednym z najbardziej bolesnych odkryć dla "tej drugiej" jest moment, gdy uświadamia sobie, że nie jest wyjątkowa. Wielu mężczyzn korzysta z doświadczeń zdobytych w małżeństwie, by budować kolejną relację. Jeśli żona przez lata uczyła partnera empatii, komunikacji czy troski, kochanka może błędnie interpretować to jako dowód wyjątkowej wrażliwości. Nie wiedząc, że tych samych słów używa wobec dwóch kobiet jednocześnie.

Często odbiera się poczucie bezpieczeństwa. Zdrada niszczy nie tylko relację, ale także wspomnienia. Kobieta zaczyna kwestionować całą historię związku i zastanawia się, czy cokolwiek było prawdziwe. Czy szczęśliwy związek może się rozpaść? Flirt może zdarzyć się każdemu. Nawet osobom w dobrych relacjach. Kryzys, samotność, gorszy moment życiowy, wszystko to może osłabić granice. Szczęśliwa relacja ma jedną ogromną przewagę, bo nie ma w niej chronicznych deficytów. Jeśli człowiek czuje się kochany, zauważony, doceniony, bezpieczny emocjonalnie to znacznie rzadziej szuka tego na zewnątrz. Problem pojawia się wtedy, gdy partnerzy przestają pielęgnować związek.

Mamy deficyty miłości, zainteresowania, komplementów. Jeżeli tego nie mam, to chłonę to trochę jak narkotyk. Związek, który się nie rozwija, umiera – dodaje.

Dlaczego ludzie zdradzają?

Jeżeli w relacji jest dobrze, to nie wchodzę w drugą. Zdrada nie pojawia się w próżni. Często jest symptomem zaniedbania emocjonalnego, kryzysu, utraty bliskości, poczucie nieważności. To jednak nie oznacza usprawiedliwienia. Największym problemem jest kłamstwo i granie uczuciami innych ludzi.

Czego poszukuje w swoim życiu i w jakiej chce być w relacji? Bardzo prosta zasada za i przeciw tej relacji. Co ona mi daje, a co zabiera? Tworzymy sobie świat fikcji. Niestety jest więcej minusów. Można być kochanką weekendową. Tylko, co mi to daje? Czy mogę spojrzeć w lustro i powiedzieć: tak, jestem szczęśliwa? – mówi Iwona Anna Wiśniewska.

Są kobiety, które świadomie flirtują z zajętymi mężczyznami. Wtedy bardzo często nie chodzi o czystą złośliwość czy wyrachowanie, ale o potrzebę potwierdzenia własnej wartości. Niektóre kobiety poprzez zdobywanie mężczyzn próbują udowodnić sobie, że są atrakcyjne i ważne. Problem polega na tym, że takie "zwycięstwo" daje jedynie chwilową ulgę. Po niej bardzo szybko wraca pustka.

Na kłamstwie nie da się zbudować nic trwałego. Relacja rozpoczęta od zdrady bardzo często rodzi później kolejne lęki i nieufność. Największym problemem wielu kobiet jest budowanie własnej wartości wyłącznie na tym, że ktoś je wybiera. Tymczasem partner powinien być towarzyszem życia, a nie jedynym filarem, na którym opiera się poczucie własnej wartości. Dlatego pierwszym krokiem jest nauczenie się akceptowania i lubienia siebie. Zrozumienie własnych potrzeb, emocjonalnych braków i mechanizmów, które prowadzą do wikłania się w bolesne relacje.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem