- Szrotówek kasztanowcowiaczek to motyl, który do Polski dotarł w 1997 roku, więc blisko 30 lat temu. Zadomowił się i możemy go już traktować jak swojego. Kasztanowce z powodu szrotówka nie giną, mają tylko trochę pogorszony wygląd. Jest to malutki motyl z rodziny kibitnikowatych, który ma parę milimetrów długości, a rozpiętość skrzydeł 5-6 mm. Trudno go dostrzec - mówi prof. Kazimierz Wiech, a pani Alicja Zięba kończy opowieść wierszem.
Posłuchaj, co mówi prof. Kazimierz Wiech
Można się zastanawiać, jak ten mały motyl dotarł do Polski. Rozpoczął swoją wędrówkę w latach 80. ubiegłego wieku jeszcze w Macedonii. W ciągu około 40 lat opanował całą Europę. Mały motyl, ale przenoszony w różny sposób – z wiatrem czy środkami transportu. W ciągu roku ma kilka generacji, zimuje w ściółce liściowej, która znajduje się pod drzewami. Wiosną, gdy wylatuje, nie będzie leciał daleko, ponieważ udaje się na drzewa, pod którymi się znajduje, a następnie je atakuje.
Jeżeli popatrzymy na kasztanowce, to te najbardziej zniszczone liście znajdują się w dolnej części korony, a jak zadrzemy głowę, to zobaczymy, że górna część korony kasztanowca białego jest jeszcze zielona. Szrotówek kasztanowcowiaczek żeruje wewnątrz liścia i wyjada miękisz przy pozostawieniu nienaruszonej dolnej i górnej skórki.