Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Amerykanie mówią na nie sweet fly

Bzygi to muchówki przypominające z wyglądu osy. Czasem usiądzie taki bzyg na dłoni i u człowieka od razu pojawia się odruch, żeby go zabić. Ale nie wolno tego robić! One są niezwykle pożyteczne. Zdaniem niektórych to jedni z najlepszych zapylaczy po pszczole miodnej. Około 1/3 z nich to drapieżcy mszyc. Ale nie są nimi te piękne, potrafiące zawisać w powietrzu muchówki, tylko ich larwy, które nie mają co prawda głowy, ale mają za to haki gębowe. Podnoszą nimi do góry mszyce i wysysają z niej soki. Taka larwa bzyga potrafi zjeść w ciągu swojego życia od 200 do nawet ponad 1000 mszyc – opowiada prof. Kazimierz Wiech z Uniwersytetu Rolniczego.

Amerykanie mówią na nie sweet fly
fot. Petr Ganaj z Pixabay

Posłuchaj, co mówi prof. Kazimierz Wiech

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy.

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.

  • Jedno przedszkole uratowane, trzy nadal zagrożone. Prezydent Nowego Sącza zmienia plany