Malvina Raynolds śpiewała o nich z przekąsem, gdy amerykańskie przedmieścia i małe domki ticky – tacky rozrastały się daleko poza granice amerykańskich miast w latach 50. XX w. Niekończące się, do znudzenia identyczne ulice prowadziły wzdłuż "plastikowych" domów aż do miejsc, gdzie wszyscy robili zakupy na miesiąc. W przedmieściach od lat znajdujemy odpowiedzi na pytania o kondycję społeczeństwa. Nad Wisłą bada je prof. Katarzyna Kajdanek z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Wrocławskiego. Rozmawiamy o suburbanizacji po polsku.