Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

"Chodziło o starcie sił dobra z siłami zła". Jak starożytna gra w piłkę stała się rytuałem życia i śmierci?

Mistrzostwa świata w piłce nożnej rozpalają emocje miliardów ludzi, ale niewielu kibiców zdaje sobie sprawę, że mieszkańcy Mezoameryki grali w piłkę już ponad trzy tysiące lat temu. Dla Majów nie była to jednak zwykła rozrywka. Gra miała wymiar rytualny i symboliczny, ponieważ opowiadała o walce dobra ze złem, dnia z nocą i życia ze śmiercią. O dawnych mezoamerykańskich boiskach, kauczukowych piłkach, rytualnych dekapitacjach, kakao, które było luksusem i walutą, a także o alkoholu i halucynogennych napojach w rozmowie z Sylwią Paszkowską opowiedział prof. Jarosław Źrałka, archeolog, kierownik Zakładu Archeologii Nowego Świata w Instytucie Archeologii Uniwersytetu Jagiellońskiego, autor książki "Majowie. Na tropie wielkich cywilizacji Ameryki Środkowej".

"Chodziło o starcie sił dobra z siłami zła". Jak starożytna gra w piłkę stała się rytuałem życia i śmierci?
Zdjęcie ilustracyjne/Fot. pexels
Prof. Jarosław Źrałka/fot. Sylwia Paszkowska

Posłuchaj rozmowy

Mundial sprzed trzech tysięcy lat

Najstarsze świadectwa gry w piłkę na terenach Mezoameryki pochodzą już z drugiego tysiąclecia przed naszą erą. Archeolodzy odkryli zarówno specjalne boiska, jak i same piłki wykonane z kauczuku, materiału, który dla Europejczyków przez długi czas pozostawał nieznany. Boiska miały charakterystyczną konstrukcję. Składały się z dwóch podłużnych budowli o nachylonych ścianach, między którymi znajdowała się aleja gry. To właśnie po niej poruszali się zawodnicy, odbijając piłkę biodrami. W najpopularniejszym wariancie gry u Majów używanie rąk, nóg czy głowy było zabronione. Dotknięcie piłki niedozwoloną częścią ciała mogło oznaczać punkt dla przeciwnika.

Jak opowiadam o tym studentom, to nie mogą uwierzyć w to, jak można odbijać piłkę biodrem – mówi prof. Jarosław Źrałka.

Gracze nosili specjalne pasy ochronne osłaniające biodra i dolną część brzucha. Nie wiadomo dokładnie, z czego były wykonywane, mogły to być elementy skórzane, drewniane lub wykonane z materiałów tekstylnych. Ich zadanie było proste, by ochronić ciało przed ciężką kauczukową piłką. Cel gry przypominał nieco współczesną koszykówkę. Piłka miała przelecieć przez kamienną obręcz zamontowaną pionowo po bokach boiska. Obręcze znajdowały się jednak wysoko nad ziemią, a ich średnica była niewielka, czasem wynosiła zaledwie kilkanaście centymetrów.

Polscy archeolodzy odkrywają sekrety Majów. Dżungla skrywa więcej, niż sądzono

Sylwia Paszkowska

Symboliczny wymiar gry

Archeolodzy do dziś nie są pewni, ilu zawodników liczyły drużyny. Przedstawienia znane ze sztuki Majów pokazują czasem pojedynczych graczy, jednak najczęściej po każdej stronie występowały dwie lub trzy osoby.

W Chichen Itza w północnej części Jukatanu zachowało się boisko, które ma łącznie 150 metrów długości. Obręcz jest na wysokości sześciu metrów, więc badacze przypuszczali, że boisko było za duże nawet dla drużyn składających się z kilkunastu osób – dodaje.

Zdaniem badaczy tak ogromna przestrzeń była prawdopodobnie wykorzystywana nie tylko do samej gry, lecz także do rytuałów towarzyszących rozgrywkom. Na reliefach zdobiących boisko przedstawiono sceny dekapitacji graczy. Z odciętej szyi tryska krew ukazana pod postacią wijących się węży i roślin – symboli życia i odrodzenia. Dla Majów gra w piłkę miała przede wszystkim znaczenie religijne i symboliczne. Kluczem do zrozumienia tej symboliki jest "Popol Vuh", czyli święta księga spisana przez Majów już po hiszpańskiej konkwiście. Gra w piłkę była symbolicznym przedstawieniem walki kosmicznych sił. Utożsamiana była ze słońcem przemieszczającym się po niebie.

Chodziło o starcie sił dobra z siłami zła, o rywalizację dnia z nocą. Piłka była postrzegana jako słońce, które krąży po nieboskłonie, więc w takich kategoriach musimy patrzeć na tę grę – dodaje.

Rytualny wymiar gry potwierdzają także odkrycia archeologiczne. W Nakum, stanowisku archeologicznym badanym od lat przez polskich naukowców, odkryto depozyt ofiarny złożony z odciętej ludzkiej głowy umieszczonej pomiędzy naczyniami ceramicznymi. Według badaczy mogła to być głowa gracza odtwarzającego rolę boga kukurydzy lub jednego z bogów świata podziemnego. Takie rytuały wpisywały się w mitologiczną narrację znaną z "Popol Vuh".

Kakao napój elit

Jeśli gra w piłkę była rytuałem kosmosu, to kakao było napojem bogów i władców. Majowie pili kakao głównie podczas uroczystych uczt organizowanych przez elity. Gdy przybywali emisariusze lub władcy sąsiednich miast, podawanie kakao było oznaką prestiżu i dobrego wychowania. Do przechowywania napoju tworzono specjalne ceramiczne naczynia pokryte inskrypcjami. Na wielu z nich znajdowały się dedykacje informujące, że jest to naczynie do picia kakao. Czasem wymieniano nawet rodzaj napoju oraz imię władcy, do którego należał.

Takich naczyń zachowało się bardzo dużo. Pojawiają się określenie "yutal kakao", tłumaczone jako "owocowe kakao". Nie jesteśmy pewni, co to do końca znaczy. Czy dodawano jakiś sok z owoców? Badacze przypuszczają, że do napoju dodawano słodki sok z pulpy otaczającej ziarna kakaowca – dodaje.

Majowie nie pili kakao w formie znanej współcześnie. Napój przygotowywano z wodą, ponieważ w prekolumbijskiej Mezoameryce nie znano zwierząt dostarczających mleka. Do kakao dodawano chili, wanilię, miód oraz kukurydziany kleik zwany atole. Niektóre inskrypcje wspominają nawet o "miodowym kakao" lub "świeżym kakao", jednak dokładne receptury pozostają tajemnicą. Archeolodzy odkrywają również naczynia zawierające ślady konkretnych składników. W jednym z królewskich grobowców w Río Azul znaleziono szczelnie zamknięte naczynie z czarnym osadem na dnie. Analizy chemiczne przeprowadzone w laboratoriach firmy Hershey wykazały obecność teobrominy i kofeiny, charakterystycznych składników kakao.

Ziarna kakaowca były także walutą. Zarówno Majowie, jak i Aztekowie używali ich podczas handlu. Kronikarze hiszpańscy zapisywali nawet informacje o fałszerzach produkujących podróbki ziaren z gliny. Za pojedyncze ziarno można było kupić między innymi pomidora lub indycze jajo. Kakao odgrywało też rolę symboliczną, ziarna wręczano podczas ceremonii zaślubin.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Ktoś wyłamał bariery na zamkniętym zjeździe z DK75 w Gnojniku. Drogowcy zawiadomili policję

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.