Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Był aktorem nie do podrobienia. Wspominamy Jerzego Stuhra

Jerzy Stuhr, zanim stał się jednym z najwybitniejszych polskich aktorów, studiował polonistykę. To nieprzeciętne wykształcenie literackie sprawiło, że jego podejście do aktorstwa było świadome i pełne głębi. Od 24 lutego do 2 marca w Narodowym Teatrze Starym trwać będzie tydzień z Jerzym Stuhrem. Już dzisiaj w studiu Radia Kraków Sylwia Paszkowska gościła Marię Malatyńską, Jacka Romanowskiego i Michała Majnicza, którzy wspominali wybitnego artystę.

Był aktorem nie do podrobienia. Wspominamy Jerzego Stuhra
Fot. Wojciech Gruszka

Kariera pełna pasji

Niektórzy sądzili, że intelektualizm może przeszkadzać w aktorstwie, jednak Stuhr udowodnił, że jest wręcz przeciwnie. Był aktorem myślącym, analizującym postaci, a także doskonałym obserwatorem. Jego doświadczenie literackie zaowocowało również w twórczości pisarskiej – często sięgał po pióro, aby przelać na papier swoje doświadczenia i przemyślenia.

Mówił, że zawsze marzył o tym, żeby zostać pisarzem. On przede wszystkim pisał piórem, nie na komputerze. Te ręcznie zapisane rzeczy wysyłał później do wydawnictwa. Było to oryginalne. To całe warsztatowe spojrzenie zaowocowało w jego książkach. Miałam wrażenie, że on pisząc, wzywa nas na świadków, chcąc zrozumieć, co przeżył, czego dokonał i równocześnie pyta się nas, czy rzeczywiście to się stało. Czy to było intelektualne? Było mądre i inteligentne – mówi Maria Malatyńska.

Jacek Romanowski wspomina swoje pierwsze spotkanie ze Stuhrem jeszcze w czasie studiów.

Był ewenementem. Rada pedagogiczna uznała, że nie ma już czego go uczyć, więc zrobił dwa lata w jeden rok. Chodził w aurze człowieka niezwykle utalentowanego, który zaczynał wielką karierę. To była najwyższa półka aktorstwa. Nie do podrobienia – wspomina Jacek Romanowski.

Już wtedy zwracał na siebie uwagę swoją charyzmą i talentem. Jednakże środowisko teatralne w tamtym czasie miało sztywne podziały – poważni aktorzy nie powinni byli angażować się w rozrywkę estradową. Stuhr, mimo dystansu niektórych kolegów, rozwijał swoje pasje zarówno w teatrze, jak i w kinie oraz na estradzie.

(cała rozmowa do posłuchania)

Posłuchaj wypowiedzi

Mistrz, który nie bał się wyzwań

Stuhr był także rektorem Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej. Wielu zastanawiało się, czy ten moment w jego karierze sprawił, że stał się bardziej poważny i usztywniony?

Nie wydaje mi się, że się usztywnił. Zrozumiał ciężar odpowiedzialności, ale pozostał tym samym człowiekiem – mówi Maria Malatyńska.

W swojej dydaktycznej roli przyciągał młodych talentów i miał wyjątkowy dar mentorowania.

Miałem zaszczyt grać główną rolę w spektaklu dyplomowym pod jego reżyserią. To było spełnienie marzeń. Znałem go głównie z ekranu, a tu mogłem z nim pracować – mówi Michał Majnicz.

Jerzy Stuhr miał niezwykłą umiejętność balansowania między komedią a dramatem. To sprawiało, że odnajdywał się zarówno w poważnych, jak i lekkich rolach. Być może dlatego tak pokochali go Włosi.

We Włoszech na początku grał tylko poważne role. Kiedy ktoś zapytał go, czy nigdy nie chciał spróbować komedii, zdziwił się, bo w Polsce był już znany jako aktor komediowy. To jest też bardzo przedziwna historia, ponieważ był on ogromnie wszechstronny, właściwie miał wiele talentów i żadnego z tych talentów nie zakopał, a wręcz przeciwnie, rozmnożył – mówi Maria Malatyńska.

Jacek Romanowski, Maria Malatyńska i Michał Majnicz/fot. Sylwia Paszkowska

Kontrabasista – postać, która dojrzewała 

Jednym z jego najbardziej osobistych projektów była rola kontrabasisty. Grał tę postać przez 30 lat, za każdym razem dostosowując ją do własnych zmian życiowych.

Kontrabasista dojrzewał razem z nim. Zmieniał się nie tylko psychicznie, ale i fizycznie. Nawet modyfikował tekst, dostosowując go do swojego wieku – mówi Maria Malatyńska.

Jerzy Stuhr pozostawił po sobie nie tylko niezapomniane role, ale również dzieła literackie i inspirację dla kolejnych pokoleń aktorów. Był człowiekiem, który nie bał się eksperymentować i przełamywać schematów. Jego dorobek artystyczny i pedagogiczny pozostanie ważną częścią historii polskiego teatru i filmu.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Ktoś wyłamał bariery na zamkniętym zjeździe z DK75 w Gnojniku. Drogowcy zawiadomili policję

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów