Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

By osiągnąć profesjonalny poziom trzeba zacząć tańczyć w wieku 5 lat. Balet to sztuka wyrzeczeń

Już 3 grudnia w Centrum Kongresowym ICE widzowie będą mogli podziwiać jedno z najbardziej ikonicznych przedstawień baletowych – "Dziadka do orzechów". Wystawienie przygotowane przez Ukrainian Classical Ballet to jednak coś więcej niż klasyczna adaptacja tej świątecznej opowieści. Dzięki współpracy z Centrum Sztuki Tańca w Krakowie, na scenie zobaczymy także młodych uczniów Szkoły Baletowej, co nadaje spektaklowi wyjątkowy, lokalny wymiar. W rozmowie z Sylwią Paszkowską więcej o nadchodzącym wydarzeniu opowiedzieli Karolina Kurs-Bargieł, dyrektorka Szkoły Baletowej Centrum Sztuki Tańca, Ivan Zhuravlov, dyrektor Ukrainian Classical Ballet oraz Amelia Stańczyk, uczennica Szkoły Baletowej.

By osiągnąć profesjonalny poziom trzeba zacząć tańczyć w wieku 5 lat. Balet to sztuka wyrzeczeń
Zdjęcia dzięki uprzejmości gościa/Fot. Centrum Sztuki Tańca

Tradycja i fenomen "Dziadka do orzechów"

"Dziadek do orzechów" to klasyka baletu, która od dekad wprowadza widzów w świąteczną atmosferę. Przedstawienie to jest głęboko zakorzenione w tradycji bożonarodzeniowej.

To bajka, która daje uczucie nadchodzących świąt. Każdy spektakl jest inny, każda inscenizacja unikatowa – mówi Ivan Zhuravlov.

Sam artysta ma na swoim koncie ponad 500 występów w różnych choreografiach tego baletu. W Krakowie Zhuravlov wcieli się w postać Króla Myszy – jedną ze swoich ulubionych ról.

Współpraca między Ukrainian Classical Ballet a krakowską Szkołą Baletową rozpoczęła się od potrzeby przestrzeni do prób.

Zespół baletowy zwrócił się do szkoły z prośbą o udostępnienie sal.

Potem pan Ivan poprowadził warsztaty masterclass dla naszych uczniów, co było niezwykle inspirujące. W efekcie zaproponował, aby młodzi tancerze wystąpili razem z profesjonalistami na scenie – opowiada Karolina Kursa-Bargieł.

Do spektaklu wybrano 25 uczniów, w tym 23 dziewczynki i 2 chłopców. Jedną z nich jest Amelia Stańczyk, uczennica piątej klasy.

(cała rozmowa do posłuchania)

Posłuchaj wypowiedzi

Amelia Stańczyk, Karolina Kurs-Bargieł i Ivan Zhuravlov, fot. Sylwia Paszkowska

Balet – sztuka pełna wyrzeczeń

Co sprawia, że "Dziadek do orzechów" przyciąga widzów co roku? Z pewnością jest to wyjątkowa siła muzyki Piotra Czajkowskiego.

Każdy, kto ją słyszy, od razu widzi przed oczami choinkę, taniec śnieżynek i piękne scenografie. To esencja świątecznej atmosfery – mówi Karolina Kursa-Bargieł.

Dla uczniów szkoły możliwość wystąpienia w takim przedstawieniu to nie tylko okazja do zaprezentowania swoich umiejętności, ale także lekcja pracy za kulisami.

Choć balet fascynuje swoim pięknem, droga do perfekcji jest niezwykle trudna. Codzienny trening jest podstawą do wypracowania idealnej formy.

Jeśli jesteśmy w trakcie przygotowań, ćwiczymy 6–7 godzin dziennie. Każda dłuższa przerwa odbija się na poziomie artystycznym – mówi Ivan Zhuravlov.

Tego samego uczą się uczniowie krakowskiej szkoły.

Starannie przygotowujemy dzieci na to, że balet wymaga ciężkiej pracy i poświęceń. W starszych klasach dzieci trenują już 4 razy w tygodniu, co wymaga rezygnacji z innych aktywności – wyjaśnia Karolina Kursa-Bargieł.

Zdjęcia dzięki uprzejmości gościa/Fot. Centrum Sztuki Tańca

Święta na scenie

Przedstawienie "Dziadek do orzechów" w wykonaniu Ukrainian Classical Ballet to nie tylko okazja, by zobaczyć klasykę w najlepszym wydaniu, ale także świadectwo tego, jak sztuka może łączyć pokolenia i kultury. Współpraca z młodymi tancerzami z Krakowa dodaje temu spektaklowi unikalnego charakteru. To wydarzenie, które wprowadza widzów w świąteczną atmosferę i przypomina, jak wielką wartość ma pasja, wytrwałość i międzynarodowa współpraca.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego

  • Olkuska bomba ekologiczna do likwidacji. Jest chętny na wywóz 800 ton odpadów

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu