Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

"Burza" Shakespeare’a jako współczesny portret świata. "Pierwszą rzeczą, która mnie uderzyła był cynizm i zgorzknienie"

Premierowy weekend "Burzy" Williama Shakespeare’a w krakowskim Teatrze Bagatela przyniósł nowe odczytanie jednego z najbardziej enigmatycznych dramatów. Franciszek Szumiński sięgnął po jedno z rzadziej wystawianych dzieł Szekspira, proponując jego współczesną interpretację, w której centralne miejsce zajmują tematy władzy, cynizmu i skomplikowanych relacji międzyludzkich. Więcej opowiedział w rozmowie z Sylwią Paszkowską.

"Burza" Shakespeare’a jako współczesny portret świata. "Pierwszą rzeczą, która mnie uderzyła był cynizm i zgorzknienie"
Fot. Marek Lasyk

Szekspir mniej oczywisty

William Shakespeare należy do najczęściej wystawianych dramatopisarzy świata, ale mimo wszystko jego "Burza" pozostaje tekstem szczególnym, rzadziej realizowanym, niejednoznacznym gatunkowo i interpretacyjnie. 

"Burza" jest specyficznym tekstem i do tego tekstu często się nie wraca. Ten wybór był w zasadzie intuicyjny. I pierwszą rzeczą, która mnie uderzyła był cynizm i zgorzknienie – mówi Franciszek Szumiński.

Reżyser od początku odrzuca jednak popularną interpretację "Burzy" jako dramatu o przebaczeniu. W jego odczytaniu to przede wszystkim historia głęboko cyniczna i gorzka. Pod powierzchnią niemal baśniowej fabuły kryje się świat pełen niskich motywacji, przemocy i emocjonalnych manipulacji. Jednym z najbardziej intrygujących tropów tej inscenizacji jest napięcie między formą a znaczeniem. Fabuła „Burzy”, jeśli potraktować ją dosłownie, wydaje się wręcz naiwna, momentami absurdalna. Dialogi bywają proste, a wydarzenia skondensowane i pozbawione klasycznej dramaturgicznej logiki, ale to jednak tylko pozór. W momentach, które zmuszają widza do zatrzymania się i ponownego namysłu, ujawnia się prawdziwy sens dramatu. A jest nim świat, w którym miłość staje się narzędziem polityki, relacje rodzinne są podporządkowane interesom, a władza ujawnia swoje najbardziej brutalne oblicze.

(cała rozmowa do posłuchania)

Posłuchaj wypowiedzi

Franciszek Szumiński/fot. Sylwia Paszkowska

Jednym z najodważniejszych i zarazem najbardziej znaczących zabiegów inscenizacyjnych jest obsadzenie roli Prospera, centralnej postaci dramatu, przez kobietę. W spektaklu gra ją Anna Rokita. Zabieg ten wprowadza celowe zakłócenie percepcji. Widz jednocześnie wie, że Prospero jest mężczyzną, i widzi, że gra go kobieta. To napięcie wzmacnia interpretację postaci jako figury liminalnej, stojącej na granicy władzy, emocji i kontroli.

Władza, która deprawuje

Jednym z najmocniejszych tematów spektaklu jest władza – jej mechanizmy i pokusy. To właśnie ten aspekt był jednym z głównych impulsów do realizacji "Burzy". Rozbitkowie, którzy trafiają na wyspę Prospera, zamiast refleksji czy pokory, niemal natychmiast ujawniają swoje najniższe instynkty: złośliwość, agresję, gotowość do zdrady, a nawet morderstwa. Ten obraz zaskakująco trafnie rezonuje ze współczesnością. Świat przedstawiony przez Szekspira staje się lustrem dla dzisiejszych napięć politycznych i społecznych, w których cynizm i walka o dominację często dominują nad etyką i odpowiedzialnością.

Teatr jako wspólna praca

Proces powstawania spektaklu opierał się na intensywnej współpracy zespołowej. Znaczenie dialogu z aktorami, którzy nie tylko realizują założenia reżysera, ale aktywnie współtworzą interpretację. Szczególnie ważna była tu praca z Anną Rokitą – pełna twórczych sporów i wymiany argumentów. Reżyser traktuje takie napięcia jako wartość, dowód zaangażowania w pracę. Istotną rolę odegrały także improwizacje, które pozwoliły rozbudować tło wydarzeń i relacje między postaciami. Choć nie wszystkie pomysły trafiły ostatecznie na scenę, to właśnie one nadały spektaklowi głębię i wielowymiarowość.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Pijany kierowca uciekał przed policją w Krakowie. Miał ponad 2 promile i był poszukiwany

  • Kiedy poznamy skalę nadużyć w polskim Kościele? Przewodniczący komisji podał termin końcowego raportu

  • Polskie seriale, które dobrze się zestarzały. Te tytuły musi znać każdy

  • Spacer z psem w jesienny wieczór: smycz, odblaski i suche łapy po deszczu

  • Śmierć młodej kobiety podczas wichury w Zakopanem. Właściciel działki usłyszał zarzut

  • "Historia kina nigdy nie stoi w miejscu". 27. Festiwal Filmu Niemego