Warsztaty tie-dye, hip-hopowe potańcówki, graffiti i spacery. Już dziś startuje piąta edycja Retro Festu organizowanego przez Ośrodek Kultury Norwida. Tegoroczna odsłona wydarzenia przenosi uczestników do Nowej Huty lat 90. Organizatorzy chcą pokazać nie tylko szarość okresu transformacji, ale przede wszystkim energię, kreatywność i rodzącą się wtedy kulturę młodzieżową. Festiwal potrwa do końca maja. Gościniami Sylwii Paszkowskiej były Julia Figura z Ośrodka Kultury Norwida i Agata Toporek, współpracująca z Ośrodkiem.
Posłuchaj rozmowy
Lata 90. dla jednych są czasem chaosu i trudnej transformacji, dla innych okresem dzieciństwa, pierwszych muzycznych fascynacji i rodzącej się wolności. Właśnie tę drugą perspektywę chcą wydobyć organizatorzy Retro Festu, który po raz piąty zaprasza mieszkańców Krakowa do sentymentalnej podróży przez dekady. Tym razem centralnym punktem jest Nowa Huta lat 90. Z jednej strony kojarzona z blokowiskami i niepewnością czasów przemian ustrojowych, z drugiej z wyjątkową wspólnotą, podwórkową kulturą i eksplozją młodzieżowej kreatywności.
Naszym celem jest wyłuskanie z każdej dekady rzeczy przyjemnych i inspirujących. Chcemy przypominać trendy, modę, atmosferę i sposób myślenia ludzi tamtych czasów – mówią.
Nie chodzi wyłącznie o nostalgię. Retro Fest ma być próbą spojrzenia na lata 90. z nowej perspektywy, ponieważ bez idealizowania, ale też bez skupiania się wyłącznie na ich ciemnych stronach. Program festiwalu został zbudowany wokół doświadczeń charakterystycznych dla tamtej dekady. Już dziś uczestnicy mogą wziąć udział w warsztatach tworzenia koszulek metodą tie dye, czyli kultowego sposobu farbowania ubrań, który w latach 90. był symbolem stylu DIY i młodzieżowej niezależności. W sobotę Retro Fest zamieni się w taneczne centrum Nowej Huty. Organizatorzy zaplanowali warsztaty hip-hopowe, zajęcia ruchowe inspirowane klimatem lat 90.