Wtorek, 27 paź 1 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Borderline to nie choroba, ale sposób funkcjonowania

Niestabilne emocje, lęk przed odrzuceniem, burzliwe relacje i impulsywne reakcje – to tylko część cech kojarzonych z borderline. Wbrew powszechnym przekonaniom nie jest to jednak choroba psychiczna, lecz zaburzenie osobowości, które wpływa na sposób przeżywania siebie, innych ludzi i otaczającego świata. Jak odróżnić borderline od choroby afektywnej dwubiegunowej? Skąd bierze się to zaburzenie i dlaczego osoby z diagnozą często spotykają się z krzywdzącymi stereotypami? O mechanizmach borderline i jego przyczynach w rozmowie z Sylwią Paszkowską opowiedziała Urszula Struzikowska-Marynicz, psycholog, autorka książki "Borderline. I co dalej?".

Borderline to nie choroba, ale sposób funkcjonowania
Zdjęcie ilustracyjne/fot. pexels

Posłuchaj rozmowy

Borderline to nie choroba psychiczna

Jednym z najczęściej powielanych błędów jest utożsamianie borderline z chorobą afektywną dwubiegunową (ChAD). Oba zjawiska mogą mieć wspólne elementy, przede wszystkim niestabilność emocjonalną czy impulsywność, dlatego nawet specjaliści potrzebują czasu i odpowiednich narzędzi, by postawić właściwą diagnozę.

Różnica jest jednak fundamentalna. ChAD jest chorobą psychiczną. Borderline natomiast należy do grupy zaburzeń osobowości. Aby zrozumieć tę różnicę, trzeba najpierw odpowiedzieć na pytanie: czym właściwie jest osobowość? Psychologia definiuje ją jako względnie trwały wzorzec myślenia, przeżywania i reagowania. To właśnie osobowość sprawia, że w określonych sytuacjach zachowujemy się w przewidywalny sposób. Dzięki niej możemy mówić o cechach charakteru, temperamencie czy indywidualnym stylu funkcjonowania.

Zaburzenie osobowości jest utrwalonym, usztywnionym sposobem przeżywania, reagowania i funkcjonowania, który wykracza poza normy społeczne i powoduje przede wszystkim u osoby czy jej najbliższego otoczenia pewnego rodzaju cierpienie – mówi Urszula Struzikowska-Marynicz.

Na czym polega borderline?

Historycznie borderline określano jako "zaburzenie z pogranicza" – między nerwicą a psychozą. Dziś wiadomo, że takie rozumienie było zbyt uproszczone.

Dzisiaj rozumiemy już to trochę inaczej. Wiemy, że nie była to trafna perspektywa. Mówimy o zaburzeniu w organizacji osobowości, które ma swoje charakterystyczne cechy np. trudności z samoregulacją emocjonalną, z impulsywnością, z nadreaktywnością, z tendencją do patrzenia na świat w sposób czarno-biały – dodaje.

Ktoś jest albo idealny, albo beznadziejny. Sama jestem albo całkowicie dobra, albo całkowicie zła. Brakuje miejsca na odcienie szarości. To właśnie ten mechanizm odpowiada za często obserwowane w borderline przechodzenie od idealizacji do dewaluacji. Partner, przyjaciel czy bliska osoba początkowo wydaje się wyjątkowa i niemal doskonała. Wystarczy jednak rozczarowanie lub konflikt, by została uznana za całkowicie złą. Dla otoczenia jednym z pierwszych sygnałów mogą być gwałtowne reakcje emocjonalne. Wybuch złości, płacz, rozpacz czy nagłe wycofanie często wydają się nieproporcjonalne do sytuacji. Jednak nie są one nieadekwatne z punktu widzenia osoby, która ich doświadcza. Reakcja jest zgodna z jej przeżyciami, interpretacją sytuacji oraz wcześniejszymi doświadczeniami. To dlatego osoby z borderline często słyszą od innych, że przesadzają czy reagują zbyt emocjonalnie. Ich układ emocjonalny funkcjonuje inaczej. Bodźce, które dla innych są niewielkie, mogą wywoływać bardzo silne napięcie.

Skąd bierze się borderline?

Specjaliści wskazują trzy główne grupy czynników. Pierwszy to czynniki biologiczne. Badania pokazują, że u części osób z borderline pewne struktury mózgu – między innymi hipokamp i ciało migdałowate – mogą różnić się wielkością i sposobem funkcjonowania od przeciętnej populacji. Kolejne to czynniki psychologiczne. Znaczenie mają cechy indywidualne, takie jak wysoka wrażliwość, impulsywność, emocjonalna nadreaktywność. Do tego dochodzą doświadczenia życiowe, szczególnie te trudne i traumatyczne. Ostatnim będą czynniki społeczne, bo ogromną rolę odgrywa otoczenie. Osoby z borderline często zmagają się z silnym lękiem przed odrzuceniem. Tymczasem społeczne stereotypy dotyczące tej diagnozy mogą ten lęk jeszcze wzmacniać. Diagnoza bywa stygmatyzująca. Wiele osób obawia się ujawnienia jej partnerowi, rodzinie czy pracodawcy, ponieważ boi się oceny i odrzucenia.

Urszula Struzikowska-Marynicz/fot. Sylwia Paszkowska

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

  • Przez ponad 200 lat uważano go za kopię. Sensacyjne odkrycie na Wawelu

    Gabriela Koziara

Najnowsze

  • Urząd Miejski w Wojniczu już w nowej siedzibie. Przeprowadzka opóźniła się o kilka miesięcy

  • Wenecja 1 – odrestaurowana kamienica ze strefą wellness w Krakowie

  • Osada Czorsztyn odzyska blask. Ruszyła rewitalizacja zabytkowego kompleksu

  • Czy Europa wraca do najciemniejszych czasów XX wieku? Konstanty Gebert: „Powracają nastroje w innych kostiumach”

  • Koniec z niebezpiecznym skrzyżowaniem w Zembrzycach? Powstanie rondo turbinowe

  • W Zakopanem wrze wokół obwodnicy. "Drogę będę miała pod salonem"