Przed hejnałem: ból głowy a migrena
Posłuchaj wypowiedzi
– Migrena a zwykły ból głowy to zupełnie co innego. Aby rozpoznać migrenę – mówiła Bosak – u pacjenta muszą występować napady bólu głowy, które są pulsujące. – Jak dodała neurolog: – Rozpoczynają się po jednej stronie, potem mogą przenosić się na całą głowę. Jest to ból silny lub średniosilny i nasila się przy aktywności fizycznej, takiej jak chodzenie po schodach czy podnoszenie ciężarów. Zawsze u pacjenta powinien wystąpić jeden z towarzyszących objawów, takich jak nadwrażliwość na dźwięki, światło, zapachy albo nudności i wymioty , czasem kilka z nich.
Zwykle bóle głowy obejmują całą głowę, są z reguły słabe lub średniosilne, uciskowe, rozsadzające.
Są osoby, które nigdy nie doświadczyły bólu głowy ani migreny i są też rodziny, w których w każdym pokoleniu znajdują się osoby borykające się z tym problemem – migrenę ma babcia, wujek, kuzyn. – Migrena jest chorobą dziedziczną – mówiła Bosak. Jeśli ktoś w rodzinie chorował na migrenę, my również mamy większe ryzyko.
Jak dodała neurolog częściej chorują kobiety. Jednak zarówno one, jak i mężczyźni wstydzą się chodzić do lekarza z tym, jak im się wydaje, banalnym problemem. – To nie jest banalny ból głowy. Wymaga specjalistycznej diagnostyki i leczenia – mówiła Bosak.
Migrena trwa od 4 do 72 godz. W przypadku silnej migreny można udać się do lekarza po zwolnienie z pracy, jednak nie należy tego nadużywać – mówiła neurolog. Osoby chorujące zawsze powinny mieć przy sobie lek. Pomoże, kiedy będzie zażyty w ciągu pierwszych kilkunastu-kilkudziesięciu minut bólu, później już nie. Trzeba też pamiętać, aby leków nie nadużywać, bo przynosi to odwrotny skutek – głowa boli, żeby dostać lek. Są też pokarmy, które nasilają migrenę, np. czekolada, żółty ser, czerwone wino . Dlaczego akurat te? Nie wiadomo.
Neurolog zaznaczyła, jak zmniejszyć ryzyko wystąpienia bólu. – Prowadzić tzw. higieniczny tryb życia, czyli w miarę regularny sen, odpowiednia ilość snu, duża ilość ruchu na świeżym powietrzu, zdrowe odżywianie.
Jak przyznała Bosak: – W związku z tym, że sama choruję na migrenę, z jak największą czułością podchodzę do moich pacjentów, bo jestem w stanie ich zrozumieć i wiem, jaka to ciężka choroba.
(Bartosz Kondziołka, Marlena Zając)