Wtorek, 27 paź 2 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Barbara Stuhr: Czy mój mąż chciałby mieć płaczącą wdowę przed swoim ołtarzykiem? Nie

Od 2 do 5 lipca w Krakowie odbędzie się druga edycja festiwalu Stuhralia – wydarzenia poświęconego pamięci Jerzego Stuhra. W programie znalazły się projekcje filmów, spotkania, koncerty i potańcówka inspirowana jego twórczością. Tegoroczna edycja ma jeszcze pełniej oddawać klimat artysty oraz środowiska, w którym tworzył. Gościnią Sylwii Paszkowskiej była Barbara Stuhr, ceniona skrzypaczka związana z krakowskim środowiskiem muzycznym, członkini zarządu Fundacji Unicorn, ale też wdowa po Jerzym Stuhrze.

Barbara Stuhr: Czy mój mąż chciałby mieć płaczącą wdowę przed swoim ołtarzykiem? Nie
Barbara Stuhr/fot. Sylwia Paszkowska

Posłuchaj rozmowy

Druga edycja festiwalu potrwa od 2 do 5 lipca i ponownie wypełni Kraków wydarzeniami związanymi z twórczością jednego z najważniejszych polskich aktorów i reżyserów. Odsłona nie tyle zwiększa skalę, ile zmienia formułę i miejsca spotkań z publicznością. Festiwal jest także próbą opowiedzenia o człowieku poprzez środowisko, które go otaczało – przyjaciół, współpracowników i artystów, z którymi przez lata tworzył krakowską kulturę. Celem wydarzenia jest przypomnienie, że jego twórczość nie powstała w izolacji – była efektem współpracy z aktorami, reżyserami, scenografami i literatami związanymi z Krakowem. Ważnym elementem programu są również pokazy filmów z udziałem Jerzego Stuhra, które odbędą się w Kinie Pod Baranami. Widzowie zobaczą zarówno produkcje polskie, jak i włoskie, a część seansów poprzedzą spotkania i anegdoty związane z pracą na planach filmowych.

Żałoba i pamięć

Barbara Stuhr zaznacza także osobisty wymiar wspomnień. Opowiedziała o doświadczeniu ostatnich lat życia męża oraz o tym, jak zmienia się perspektywa po jego odejściu. Po okresie intensywnej opieki przyszedł moment, w którym trzeba było pogodzić się ze stratą. Z czasem jednak uznała, że pamięć o mężu nie musi przyjmować formy tradycyjnej żałoby.

Poczułam, jakby ktoś zdjął mi z pleców worek ziemniaków. Poczułam się lekka. Na początku tego nie lubiłam i miałam za złe, że tak może być. Potem pomyślałam, a dlaczego nie? Czy mój mąż naprawdę chciałby zrobić ze mnie płacząca wdowę przed swoim ołtarzykiem? Jak go znam, to nie. Bardzo nas kochał – mówi Barbara Stuhr.

Ważniejsze od symbolicznych gestów jest pielęgnowanie obecności poprzez kulturę, spotkania i twórczość. Stuhralia się w to wpisują, zamiast pomnika proponują żywe wydarzenie.

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Ktoś chce potajemnie wywozić dzieci ze szkół? Absurdalna teoria wywołała panikę wśród rodziców

  • Bartosz Bocheńczak (Konfederacja): Mimo"wtopy" przy wyborach w Krakowie, wystartuję do Sejmu

  • OFICJALNIE | Kraków gospodarzem Mistrzostw Świata Kobiet Amp Futbol 2027!

  • Tarnów większy o sąsiednie miejscowości? Gmina Tarnów nie chce o tym słyszeć

  • Carlos Santana po raz pierwszy w Krakowie!

  • Małopolski Sejmik apeluje do Lwowskiej Rady Obwodowej o wycofanie uchwały ws. UPA