Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Atlasy szkolne z XIX i XX wieku, stare mapy i busole. Czym bawiły się dzieci sto lat temu?

Jak uczyć geografii bez aplikacji, smartfonów i cyfrowych map? Czy dzieci sprzed stu, czy dwustu lat mogły poznawać świat równie fascynująco jak dzisiejsi młodzi podróżnicy? Muzeum Zabawek w Krakowie kryje w sobie wiele perełek. A są nimi globusy, w tym egzemplarz z przełomu XIX i XX wieku, atlasy szkolne, mapy nieba czy dawne busole. O tym, czym jest podróż w muzealnym wydaniu i jaką rolę odgrywa w niej wyobraźnia, opowiedzieli w rozmowie z Anną Piekarczyk Katarzyna Sosenko (historyczka sztuki, antykwariuszka, kolekcjonerka) i Marek Sosenko (antykwariusz, kolekcjoner i autor książek).

Atlasy szkolne z XIX i XX wieku, stare mapy i busole. Czym bawiły się dzieci sto lat temu?
Fot. Muzeum Zabawek

Wystawa zrodzona z mapy

Pomysł na wystawę narodził się w Bibliotece Naukowej PAN, organizującej międzynarodową konferencję Tabula Itineraria o zbiorach kartograficznych w instytucjach i kolekcjach prywatnych. Marek Sosenko od razu dostrzegł brakujący element, czyli zabawki kartograficzne, te, dzięki którym najmłodsi poznawali świat, zanim przyswoili nazwy kontynentów czy pojęcie granic. Zabawki te są dziś nieocenionym źródłem wiedzy. Wspierały rozwój dzieci już w czasach, gdy nauka geografii zaczynała się od drewnianych puzzli, kolorowych map, globusów czy atlasików wykonywanych własnoręcznie. To właśnie zderzenie świata nauki z materialnym dziedzictwem dzieciństwa pozwoliło stworzyć pełną treści i wyjątkowo atrakcyjną ekspozycję.

Jednym z najcenniejszych eksponatów są pierwsze w historii puzzle geograficzne, wymyślone w 1760 roku przez Johna Spilsbury’ego – kreślarza map, który nakleił mapę Anglii na drewnianą deseczkę i przeciął ją na części. Tak powstała zabawka, która do dziś uczy, bawi i rozwija wyobraźnię. Na wystawie znajdują się polskie puzzle piłowane z drewna w XIX wieku – niezwykle rzadkie, wymagające i piękne. Obok nich gra planszowa wykonana jednym egzemplarzu przez żołnierza 2. Korpusu Polskiego w Libii, który chciał pokazać córce, jak daleko jest z Tobruku do Polski.

To niezwykle ważna mapa. Wykonał on grę do rzucania kostką, przesuwania pionkami, przy czym bardzo starannie tę mapę wyrysował. Oprócz tego jest także pierwsza gra mnemotechniczna. Mnemotechnika to nauka zapamiętywania np. cyfr, dat w ten sposób, że patrzymy na datę i przedmiot, który w jakiś sposób się z nią wiąże. Uruchamiamy dwa zmysły – słuch i wzrok – mówi Marek Sosenko.

Zabawki te uruchamiały zarówno słuch, jak i wzrok, umożliwiając dzieciom zapamiętywanie dat, postaci i wydarzeń przez skojarzenia. Szczególne wrażenie robi również własnoręcznie wykonany atlas uczennicy Florentyny Odolskiej z końca XIX wieku – kolorystycznie perfekcyjny, kaligrafowany jak druk, z piękną oprawą.

(cała rozmowa do posłuchania)

Posłuchaj wypowiedzi

Globusy, które uczyły proporcji

W gablocie z globusami można zobaczyć najstarszy znany polskojęzyczny globus szkolny, unikat, którego drugi egzemplarz znajduje się jedynie w Collegium Maius UJ. Jeszcze bardziej niezwykły jest globus koszowy – kula bez nadruków, do samodzielnego nanoszenia kontynentów. Uczył dzieci wyobraźni przestrzennej i proporcji – umiejętności, które dziś często zastępuje za nas technologia.

Wystawa zestawia współczesne podróżowanie z tym dawnym. Na początku ekspozycji zwiedzający widzą przedmioty z lat 90.: przewodnik, aparat fotograficzny, pocztówkę, magnes. Potem współczesność: karta płatnicza, smartfon, słuchawki, tablet. A potem prawdziwe historie podróżniczek i podróżników sprzed ponad stu lat. Najbardziej wciąga wątek Nellie Bly, amerykańskiej reporterki, która objechała świat w 72 dni, rywalizując z Phileasem Foggiem.

Ważną informacją jest to, że zawsze dbamy o to, by te wystawy były edukacyjnym doświadczeniem immersyjnym. Chcemy pokazać sylwetki Polaków, którzy dzięki podróżom rozwijali cywilizację na całym świecie. Byli to m.in. Ernest Malinowski, inżynier, Ignacy Domeyko, geolog i podróżnik czy Bronisław Piłsudski, etnograf. Taka wystawa może być impulsem do zaprezentowania dzieciom nauki związanej z geografią, kartografią – mówi Katarzyna Sosenko.

Muzeum, które bawi, uczy, wychowuje

Wystawa mieści się w Aptece Designu przy ulicy Kopernika w Krakowie na zaledwie kilkudziesięciu metrach, ale z ogromem treści. Każdą wizytę prowadzi kurator, a dzieci dostają karty pracy, kolorowanki i krzyżówki. W tygodniu odbywają się zajęcia dla grup i warsztaty. Ekspozycję można zwiedzać w weekendy do końca lutego. To doświadczenie immersyjne, łączące historię, design, geografię i zabawę, idealne zarówno dla dzieci, jak i dorosłych.

Ekspozycja powstała w ramach programu "Sztuka do rzeczy – design w Krakowie".

Fot. Muzeum Zabawek

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem