W dzieciństwie nie czytał prozy Lewisa Carolla i w ten sposób najpewniej unikał interpretacji, które niosły ze sobą kolejne tłumaczenia Alicji w Krainie Czarów na język polski. W przekładzie na śląski Grzegorz Kulik - pisarz i tłumacz, był pierwszy i mógł pójść tropem skojarzeń czytelnych dla Ślązaków i emocjonalnie Im bliskich. Podczas pracy nad jedną z najtrudniejszych do przełożenia książek, wplótł w przygody Alicji również wątek osobisty, zmieniając słynnemu kotu z Cheshire miejsce pochodzenia.