Szelesty popcornu, siorbanie coca-coli i dźwięk niewyciszonych telefonów, projekcja poprzedzona blokiem reklamowym, a do tego ogromna ilość sal, która nie świadczy niestety o różnorodności repertuaru – tak wygląda rzeczywistość multipleksów. A te nie powstałyby, gdyby nie bracia Lumiere i ich wynalazek kinematografu. 28 grudnia obchodzić będziemy 120-lecie kina.
Posłuchaj rozmowy Sylwii Paszkowskiej z Krzysztofem Gieratem
120 lat. Dokładnie tyle czasu minęło od pierwszego płatnego pokazu kinowego. Rok po pokazie w Paryżu, kinematograf zagościł w Polsce, a dokładnie w Krakowie, w dzisiejszym Teatrze im. Juliusza Słowackiego. Przez lata w Krakowie powstawały i znikały dziesiątki małych kin. Przed wybuchem II wojny działało w Krakowie 15 kin. Po II wojnie w Krakowie przez lata funkcjonowało ich w sumie ok. 50. Dziś tych kin studyjnych, niewielkich, jest w naszym mieście zaledwie 10. Jak zmieniały się sale kinowe na przestrzeni tych 120 lat?
Gościem programu "Przed hejnałem" był Krzysztof Gierat filmoznawca, współtwórca Festiwalu Kultury Żydowskiej w Krakowie, dyrektor artystyczny Krakowskiego Festiwalu Filmowego, prowadził krakowskie Kino Wanda.
Krzysztof Gierat. Fot. RK