Wtorek, 27 paź 12 °C Jakość powietrza: Dostateczna Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Wojewoda o ingresie kardynała Grzegorza Rysia: "Ten dzień dał wiele nadziei"

- Był to dający wiele nadziei dzień - tak o ingresie nowego metropolity krakowskiego, kardynała Grzegorza Rysia, mówił na antenie Radia Kraków wojewoda małopolski. Krzysztof Jan Klęczar podkreślał, że w kościele każdy powinien czuć się dobrze, potrzebny i u siebie. "Ta pierwsza msza nowego metropolity wskazuje, że taką drogą będzie podążał kardynał Grzegorz Ryś" - podkreślał. Gość porannej rozmowy Radia Kraków mówił, że pewne wypowiedzi arcybiskupa Marka Jędraszewskiego mogły być niekomfortowe dla części wiernych, ale zaznaczył, że w czasie wydarzeń o charakterze patriotycznym arcybiskup nigdy nie robił wycieczek politycznych.

Wojewoda o ingresie kardynała Grzegorza Rysia: "Ten dzień dał wiele nadziei"
Krzysztof Jan Klęczar. / fot: Jacek Bańka

Posłuchaj porannej rozmowy w Radiu Kraków

"Jestem wierzący, słucham wikarego w sprawach wiary, ale w sprawach polityki żadnego biskupa"

W sobotę w Katedrze Wawelskiej zobaczył pan dobrą zmianę w polskim Kościele?

- Byłem świadkiem miłej uroczystości, która przebiegała w pięknej atmosferze. Było wielu ludzi, którzy przybyli tam z nadzieją. To był dobry, miły dzień.

Kardynał Grzegorz Ryś objął urząd arcybiskupa metropolity krakowskiego. Relacja

Ola Sobczak

Dobra zmiana w Kościele, to jaka zmiana dla pana wojewody?

- Zajmuję się polityką, samorządem, jestem wierzący. Słuchamy wikarego w sprawach wiary, w sprawie polityki żadnego biskupa. Ten czas powinien być czasem jedności. Dla mnie ważne jest, żeby w Kościele każdy czuł się dobrze i czuł się potrzebny. Ta pierwsza msza święta nowego metropolity pokazuje, że w tym kierunku kościół krakowski będzie podążał. Na to czekamy.

Ingres w czasie próby. Kardynał Grzegorz Ryś i Kościół w drodze

Dominika Kozłowska

Nie czuł się pan częścią Kościoła za arcybiskupa Jędraszewskiego?

- Czułem się, bo Kościół jest budowany wokół Boga. Faktycznie pewne polityczne akcenty, które się zdarzały w wystąpieniach arcybiskupa Marka, mogły być niekomfortowe dla części wiernych. Podczas mszy świętych, przy okazji świąt państwowych, nigdy jednak arcybiskup nie dał powodu, żeby uczestnicy nabożeństw poczuli się źle.

Nowy metropolita składa deklarację dotyczącą odpolitycznienia Kościoła. Odpolitycznienie co by oznaczało dla pana wojewody?

- To, czego doświadczam w mojej parafii. Do kościoła człowiek przychodzi, żeby słuchać nauki, także w sprawach społecznych. Możemy być jednak pewni, że nie będzie nawiązań do działań tej lub innej formacji politycznej. Liczę, że tak będzie.

Abp Jędraszewski: proszę o wybaczenie, jeżeli kogoś zawiodłem lub sprawiłem przykrość

Radio Kraków

"Róbmy swoje, nagroda przyjdzie"

Skoro mamy w Krakowie jednego z liderów polskiego Kościoła, to być może taki głos właśnie powinien płynąć, taki polityczny, w myśl zasady, że oczywiście inna polityka jest możliwa?

- Czym jest polityka? Ona nas otacza. W sprawach dotyczących funkcjonowania Kościoła, Kościół się wypowiada. Ma do tego prawo. Czym innym jest takie wypowiadanie się, czym innym jest wchodzenie ze wskazaniem konkretnych formacji politycznych. To błąd, tak być nie powinno.

Mimo wszystko oszczędził pan arcybiskupa Jędraszewskiego w tej rozmowie.

- Nie mam powodu, żeby zachować się inaczej. Nie mam pretensji, że ktoś wypowiada się w sprawach ważnych dla Kościoła, jak ochrona życia, nierozerwalność małżeństwa. O ile widziałem medialne doniesienia o nieakceptowanych wypowiedziach arcybiskupa Marka, o tyle nigdy podczas wydarzeń patriotycznych, nie dał mi okazji, żebym poczuł się niedobrze. Trzeba tu oddać prawdę.

Abp Jędraszewski ostro o władzach państwowych. Apeluje o "wsparcie w czasie tacy mszalnej"

Radio Kraków

Mówił pan o tych wartościach, które łączą ruch ludowy. Tydzień temu podsumował pan dwa lata na stanowisku wojewody. Były też podsumowania dwóch lat Polskiego Stronnictwa Ludowego w Koalicji 15 października. Jaka jest przyszłość ruchu ludowego, gdy poparcie nie przekracza progu wyborczego? Często jest na poziomie 2%. Jaka jest ta przyszłość dzisiaj?

- Ile razy to słyszeliśmy, ile razy wieszczono nam koniec? Ciężko pracujemy, robimy swoje. Ruch ludowy jest potrzebny. Mamy tę samą nazwę od 130 lat, jesteśmy wierni naszym tradycjom. Róbmy swoje, nagroda przyjdzie.

INKA czyli wspólna służba w przypadku zagrożenia

Czym konkretnie będzie się zajmować Grupa INKA, którą pan powołał i która dostała pieniądze z programu ochrony ludności i obrony cywilnej? W sumie to 400 tysięcy złotych.

- To cenna inicjatywa, innowacyjna. Tego nie spotkałem jeszcze nigdzie. Grupa INKA powstała z inicjatywy liderów organizacji pozarządowych. Liderem jest profesor Bartłomiej Guzik. Wszystkich zaraża swoją pozytywną energią. To grupa, która sieciuje organizacje pozarządowe, mające status podmiotu ochrony ludności - jak chociażby Czerwony Krzyż, harcerze, Caritas, ale też mniejsze. Będą przygotowywały się do wspólnej służby w przypadku zagrożenia. Już nam pomagały przy wybuchu wojny, przy Covid. Już odbyły się pierwsze szkolenia.

Bezpieczeństwo Krakowa. „Nie naprawimy trzydziestu lat zaniedbań w dwa lata”

Jacek Bańka

Kto kontroluje wydatki i ich zasadność? Oczywiście wydatki płynące z Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej. Można powołać rzeczywiście stowarzyszenie i deklarować, że wzmacniamy odporność społeczną?

- Wieloetapowo to idzie. Zespół Zarządzania Kryzysowego opiniuje każdy projekt. Jest ustawowo wskazany skład zespołu. Drugi etap to Wydział Bezpieczeństwa Zarządzania Kryzysowego Urzędu Wojewódzkiego. Na trzecim dyrektor generalna Urzędu. Na czwartym wojewoda. Od wojewody wychodzi to do MSW. Znaczna część wniosków z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych idzie jeszcze do Ministra Obrony Narodowej. To jest przed przyznaniem środków. Potem jest umowa i kontrolują to wszystkie organy, ponieważ pieniądze są wydatkowane w rygorach ustawy o finansach publicznych i ustawy o zamówieniach publicznych. Kontrola jest wieloetapowa i bardzo wnikliwa.

Ochotnica Dolna testuje model obrony cywilnej - Starlinki, hybrydowa mikrosieć energetyczna...

Krystyna Pasek

Ile pan już wydał w tym roku na podobne cele z Programu Ochrony Ludności i Obrony?

- Zakontraktowałem ponad 380 milionów złotych, w formie umów. Tak naprawdę pełna kwota 388 milionów została zakontraktowana, przekazana. Prawie połowa trafiła już fizycznie do samorządów. Teraz jest ten czas, kiedy rozstrzygają się przetargi. Każdego dnia potężne środki są wydawane. Wierzę, że około 100%, czyli 388 milionów złotych, zostanie wydane w Małopolsce.

"Decyzja w sprawie o uchwały o zakazie fajerwerków była przemyślana"

Potężne pieniądze, biorąc pod uwagę, że musimy je mnożyć razy 16.

- Nie do końca razy 16, bo kwoty nie są równe. Ważna jest liczba mieszkańców. To jednak potężne środki.

Co konkretnie dały te pieniądze wpompowane w system wzmacniania odporności społecznej?

- Budujemy coś, co nie istniało. Przeszkoleni włodarze i osoby odpowiedzialne, edukowani liderzy lokalni. Jest też masa sprzętu do ochrony. W Małopolsce są różne zagrożenia. Inwestujemy w mobilne źródła zaopatrzenia wody i stacje uzdatniania. Tam, gdzie tej wody jest za dużo - rękawy przeciwpowodziowe, sprzęt wysokiej mobilności, w tym koparki, pompy, agregaty, samochody dla ochotniczych straży pożarnych. Bardzo dobra realizacja zadań, projekty techniczne, przygotowanie do budowli ochronnych i możliwość kontynuacji w kolejnym roku.

Czy formalnie skierował pan już skargę do Sądu Administracyjnego w sprawie uchwały krakowskiej Rady Miasta o fajerwerkach?

- Tak. Ta skarga została przygotowana i podpisana. Podjąłem taką decyzję. To przemyślane. Sąd pewnie podzieli moje argumenty.

Wojewoda małopolski zamierza zaskarżyć uchwałę o zakazie fajerwerków w Krakowie

Ola Sobczak

To jest kolejne takie rozwiązanie po Strefie Czystego Transportu. Uchwała zaskarżona do sądu, w którym rozpatrywanie sprawy trochę potrwa, więc wszyscy są zadowoleni. Ci, którzy przyjęli uchwałę i ci, którzy się takim przepisom sprzeciwiają. Bogu świeczkę, diabłu ogarek.

- Ja bym powiedział inaczej. Ci, którzy oczekiwali, że przemilczę, nie są zadowoleni. Ci, którzy oczekiwali rozwiązania radykalnego, też nie są zadowoleni. Robię swoje, wiem, po co jestem powołany. To była dobra decyzja. Nie mogę nie skorzystać z okazji, żeby złożyć życzenia. Przed nami najpiękniejszy czas w roku. Słuchaczom Radia Kraków, mieszkańcom i gościom Małopolski życzę, żeby święta były czasem dobrym, czasem szczęścia i radości, czasem pokoju, czasem jedności, bo tej jedności dziś tak bardzo nam potrzeba. Na nowy rok spełnienia marzeń.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem