Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Wicewojewoda Ryszard Śmiałek (Nowa Lewica): "Nie ma żadnych saloników VIP w małopolskich szpitalach"

- Nie słyszałem o salonikach VIP w Małopolsce. Jestem członkiem rady społecznej jednego z krakowskich szpitali. Nic takiego nie ma. Każdy jest traktowany równo - mówił w porannej rozmowie Radia Kraków wicewojewoda Ryszard Śmiałek z Nowej Lewicy. "Nie wszyscy księża są pedofilami, nie każdy lekarz to łapówkarz. W każdym środowisku są osoby, które nadużywają swojej władzy w środowisku. Cierpią na tym inni" - dodał.

Wicewojewoda Ryszard Śmiałek (Nowa Lewica): "Nie ma żadnych saloników VIP w małopolskich szpitalach"
Ryszard Śmiałek

Posłuchaj porannej rozmowy w Radiu Kraków

Czy to pan zamawiał sondaż w IBRIS, w którym Daria Gosek-Popiołek zajęła drugie miejsce z wynikiem ponad 13%, ustępując jedynie Łukaszowi Gibale, który miał 17%?

- Ja osobiście sondaży nie zamawiałem. Robiła to Nowa Lewica. To jest oczywiste. W każdym materiale prasowym jest taka adnotacja, że sondaż jest na zlecenie Nowej Lewicy. Przekazane zostało to PAP, ona go rozkolportowała do innych mediów. Sondaże generalnie są zlecane przez jakieś partie polityczne.

Kilka dni temu w Radiu Kraków Aleksandra Owca, współprzewodnicząca partii Razem, trzy lata temu, kandydująca do Sejmu z list Lewicy, mówiła tak: „Sondaż wyszedł jak klient chciał, został kupiony przez Nową Lewicę, wyszedł jak miał wyjść”. Czego zatem klient, czyli Nowa Lewica, chciał w tym wypadku?

- Chcieliśmy zbadać poparcie dla kandydatów, którzy zgłosili chęć kandydowania. Ciągle nie znamy terminu wyborów, kampania się nie zaczęła. Nie rozumiem pojęcia, że wyszedł, jak miał wyjść. We wczorajszym, innym sondażu, który nie był zlecony przez Nową Lewicę, Daria Gosek-Popiołek znowu pokonuje Aleksandrę Owcę. Poparcie dla Aleksandry Owcy jest śladowe. Zalecam jej zlecenie jakiegoś sondażu. Ona tego nie zrobi, bo wie, że jej poparcie jest bardzo niskie w Krakowie. Szkoda pieniędzy na to.

Aleksandra Owca (Razem) ostro o sondażu przed wyborami w Krakowie: "Został kupiony przez Nową Lewicę"

Rafał Nowak-Bończa

Ale jednak wyniki tego wczorajszego, ujawnionego przez portal LoveKraków, sondażu się mocno różną. Łukasz Gibała – 22%, a nie 17%. Druga jest Monika Piątkowska, a nie czwarta, tak jak w tamtym sondażu. Trzeci jest Jan Hoffman, który tam w ogóle prawie nie istniał, a Daria Gosek-Popiołek dopiero zajmuje czwarte miejsce o 8-procentowym poparciem...

- Żyję w przeświadczeniu, że żyjemy w takiej sondażokracji. Jesteśmy robieni na idiotów jako obywatele. W poniedziałek dana osoba ma 15% poparcia, w środę 12%, potem 8%.

To po co państwo zamawiają?

- My chcieliśmy zbadać stan poparcia. Trudno się odnieść, kto ma rację. Racja jest zawsze w dniu wyborów, przy urnie. Ostatnie exit polle nawet przy wyborach zawodziły. Wszystko zależy. Wszystkie sondaże są na grupie do 1000 ludzi. Zawsze są rozbieżności. Są jednak sondaże, media żyją, komentują, politycy też. Jest nad czym się pochylać. Prywatnie myślę, że każdy człowiek ma swój rozum i wybiera kandydatów, którzy jemu odpowiadają. Część ludzi w sondażach pewnie nie mówi też prawdy.

Jeszcze ostatnie pytanie o wybory, których jeszcze nie ma, no będą. Wiadomo, że będą pewnie we wrześniu, październiku. Dlaczego Lewica ogłosiła swoją kandydatkę, zamiast próbować się dogadać z Koalicją Obywatelską, z PSL-em albo poprzeć Monikę Piątkowską, tak jak PSL zrobił? Dlaczego nie ma tej współpracy koalicyjnej?

- Umówiliśmy się na rozmowy o II turze. Lewica ma klub radnych, tworzy koalicję rządową, ma polityków w Krakowie. Czas wystawić swojego kandydata i sprawdzić, jakie mamy poparcie. Jest 1,5 roku przed wyborami parlamentarnymi. To prawybory do 2027 roku. Trzeba sprawdzić poparcie w mieście, jakim elektoratem dysponujemy. Wtedy się zastanowimy, jak to zwiększyć. To ma być sprawdzenie. Wierzymy, że nasza kandydatka mieści się w pierwszej czwórce kandydatów. Ma szanse na II turę. Wtedy wszystko jest możliwe.

Polska żyje jednak aferą w Szpitalu Południowym w Warszawie. W związku z tą aferą w całej Polsce odbywają się kontrole, w Małopolsce też. W małopolskich szpitalach też odbywają się kontrole. Wojewoda je nadzoruje. Co jest kontrolowane i co myślą państwo, że zostanie znalezione?

- Sytuacja jest skandaliczna. Polska wydaje miliardy na służbę zdrowia i nie ma nad tym kontroli. Od transformacji w Polsce jest zapaść służby zdrowia. Te przypadki…

Co jest kontrolowane?

- Kontrolujemy wydatkowanie środków, przestrzeganie przepisów prawa. Jest NFZ, który to też nadzoruje. Czekamy na wnioski. Na razie w Małopolsce i Krakowie nie ma sygnałów o takich nieprawidłowościach. Zarobki lekarzy są ogromne. 1,6 miliona tego lekarza, 2 miliony w Bełchatowie… To skandaliczne.

Czy słyszał pan w jakimkolwiek szpitalu, niekoniecznie w Małopolsce, niekoniecznie w Krakowie, o saloniku VIP i szybkiej ścieżce dla polityków jakiegokolwiek ugrupowania?

- Nie słyszałem. Jestem członkiem rady społecznej jednego z krakowskich szpitali. Nic takiego nie ma. Każdy jest traktowany równo.

Jest jeszcze jeden bardziej bulwersujący aspekt tej całej afery, czyli oskarżenia o to, że w tym Szpitalu Południowym na SOR ginęli ludzie przez błędy lekarzy, bo lekarze byli niedoświadczeni. Czy coś takiego w Małopolsce mogło się zdarzyć również?

- To niemożliwe. Małopolska ma świetnych fachowców. Podchodzę do tych informacji medialnych z dystansem. To wypowiedzi pana mało wiarygodnego, który jest w sporze z tym drugim panem. Nie powiedział nic w prokuraturze. Jak są oskarżenia, a nie ma dowodów, jest to słabe.

Nie ma wątpliwości w każdym razie, że afera z zarobkami jest realna, bo tutaj to mamy udowodnione.

- To poważna afera niestety.

W związku z tym Lewica ma kilka postulatów. Ja te postulaty zacytuję. Maksymalny limit wynagrodzenia lekarzy, czyli ten sufit, zakaz łączenia praktyki prywatnej z publiczną. Sprawdzenie, czy lekarze, aby przypadkiem na publicznym sprzęcie prywatnie nie robią zabiegów i ewidencja czasu pracy. Czy to nie za daleko idące postulaty?

- Nie. To postulaty, które są w stanie wyprostować i urealnić funkcjonowanie pracowników służby zdrowia. Drogi sprzęt w szpitalach jest kupowany za publiczne pieniądze. To tak, jakby ktoś nas okradał.

Pytanie, czy jest wykorzystywany. Nawet państwo mówią, że to sprawdzenie.

- Państwo nie jest w stanie chodzić za każdym. Opieramy się na jakimś zaufaniu w społeczeństwie. Nie każdy jest oszustem. Afery wychodzą. Za każdego rządu jakieś są. Taka jest ludzka słabość, że by były nadużycia.

Czy nie jest tak, że przez aferę cwaniaka, który machał legitymacją Koalicji Obywatelskiej i zarobił 1,5 miliona czy więcej w rok, cierpi więcej lekarzy, z których 99% uczciwie ciężko haruje na te swoje godne, ale nie astronomiczne wynagrodzenia?

- Zawsze tak jest, że jedna czarna owca powoduje, że te uczciwe cierpią. To przykre. To element tego, żeby ci uczciwie pracujący wykluczali takie osoby z własnego kręgu. Nie wszyscy księża są pedofilami, nie każdy lekarz to łapówkarz. W każdym środowisku są osoby, które nadużywają swojej władzy w środowisku. Cierpią na tym inni.

Wczoraj senatorowie przegłosowali ustawę o statusie osobnej najbliższej, w której to ustawie zamiast Urzędu Stanu Cywilnego jest notariusz, nie ma przysposobienia, nie ma dziedziczenia, ani alimentów nie ma. Czy panu, jako człowiekowi Lewicy, nie wstyd, że taką ustawę wyprodukowaliście?

- Jest mi wstyd. Takie są jednak dzisiaj możliwości w gronie koalicjantów, żeby tak ona przeszła. Ważne jest to, że pierwszy krok został zrobiony. Jak będą możliwości w następnych parlamentach, że Lewica ma większe poparcie, na pewno będziemy to robili tak, jak obiecywaliśmy w kampanii. To ważne. Jest pierwszy krok. Nie taki, jak byśmy chcieli, ale on jest zrobiony.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem