Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Reforma Państwowej Inspekcji Pracy nie teraz. Weronika Smarduch: to nie jest dziś priorytet rządu

To nie jest dobry czas na radykalne zmiany w prawie pracy. Trzeba to robić krok po kroku - mówiła w Porannej Rozmowie Radia Kraków posłanka Koalicji Obywatelskiej z Małopolski, Weronika Smarduch. Chodzi o wycofanie przez premiera projektu dotyczącego przekształcania tak zwanych kontraktów B2B w etat. Państwowa Inspekcja Pracy miałaby prawo tak zrobić z automatu. - Polska wychodzi z kryzysu gospodarczego, trzeba poczekać, aż sytuacja się ustabilizuje - przekonuje Smarduch.

Reforma Państwowej Inspekcji Pracy nie teraz. Weronika Smarduch: to nie jest dziś priorytet rządu
Weronika Smarduch / fot: Jacek Bańka

Posłuchaj rozmowy


Czy po interwencji Stanów Zjednoczonych w Caracas i spektakularnym zatrzymaniu prezydenta Maduro świat wydaje się dzisiaj, 5 stycznia, bezpieczniejszy?

Na pewno liczymy na to, aby te zmiany w Wenezueli były pokojowe i jak najbardziej demokratyczne. Natomiast nasz priorytet się nie zmienia. Dla nas w dalszym ciągu priorytetem jest pokój na Ukrainie, dla naszego najbliższego sąsiada. Także skupiamy się przede wszystkim na swoich priorytetach i na tym, aby Polska była w tych czasach bezpieczna.

To jak pani tłumaczy tę powściągliwość w komentarzach europejskich liderów, w tym premiera Tuska i ministra Sikorskiego, po tym, co wydarzyło się w Wenezueli?

To jest bardzo poważny cios dla Władimira Putina, więc chcąc nie chcąc jest to bardzo pozytywne również dla Ukrainy. Dlatego tę sytuację w tym momencie trzeba wykorzystać, aby doprowadzić do szybkich rozmów pokojowych na Ukrainie. I to jest nasz priorytet. Jesteśmy w stałym kontakcie z naszymi sojusznikami. Jutro odbywa się kolejne spotkanie koalicji chętnych i trzeba ten czas wykorzystać jak najlepiej do tego, aby ten pokój, szczególnie w Europie, mógł zagościć.

Mówi pani o ciosie Władimira Putina, ale są też komentarze, które mówią zupełnie coś innego. Czy nie niepokoi panią ta powściągliwość w komentarzach Kremla? Dziś przypominane są propozycje Rosji z pierwszej kadencji Trumpa. Propozycja brzmiała: my się nie będziemy mieszać w sprawę Wenezueli, wy będziecie z daleka od Ukrainy.

Jak na razie te zmiany, które mam nadzieję nastąpią w sposób demokratyczny, są tylko i wyłącznie na plus, więc myślę, że w tym wypadku nie ma sensu krytykować tego, co się tam dzieje, tylko liczyć na to, aby ta sytuacja się skończyła jak najbardziej pokojowo. I myślę, że to jest w tym momencie priorytet. Władimir Putin nie dotrzymał jak na razie żadnych ustaleń, więc myślę, że krytykowanie tego pomysłu w tym momencie nie ma sensu, bo naszym najważniejszym zadaniem jest zmuszenie Rosji do tego, żeby w końcu zawarła pokój na Ukrainie w bardzo sprawiedliwy sposób. I to jest nasz priorytet i powinniśmy się trzymać tych priorytetów, które są dla nas najważniejsze.

Zmiany w PIP bez radykalnych narzędzi. Dr Benio: decyzje administracyjne to zła droga

Jacek Bańka

Kto by się spodziewał, że projekt reformy Państwowej Inspekcji Pracy tak bardzo poróżni koalicjantów? Przecież propozycja Ministerstwa Pracy - chodzi o tryb zmiany umów B2B i umów o pracę - ten tryb znany był od miesięcy. No to dlaczego teraz ta awantura?

Zgodnie z decyzją premiera Donalda Tuska na ten moment nie jest to sprawa priorytetowa i rząd miał się tym nie zajmować. W związku z tym wyszło lekkie zamieszanie. Natomiast pozostajemy przede wszystkim na stanowisku takim, że gospodarka jest w tym momencie priorytetem. Krok po kroku wychodzimy z bardzo kiepskiej sytuacji, w której Prawo i Sprawiedliwość nas zostawiło. Wzrost gospodarczy mamy jeden z najlepszych z dużych gospodarek w Unii Europejskiej. Inflacja jest na poziomie na ten moment 2,4%, tak że wyszliśmy z największych problemów gospodarczych, które PiS po sobie pozostawił. W tym momencie jesteśmy dwudziestą gospodarką świata i trzeba zrobić wszystko, aby ten wzrost gospodarczy zachować. Wszelkie zmiany związane na przykład ze zwiększeniem kosztów pracownika nie są w tym momencie priorytetem, bo powinniśmy wzmacniać polskich przedsiębiorców. Więc tutaj decyzja premiera Donalda Tuska była jak najbardziej prawidłowa.

Ale to jest kamień milowy KPO, wart 11 miliardów złotych. Co z tymi pieniędzmi?
My tego problemu nie odkładamy na zawsze, tylko w czasie. Będziemy go rozwiązywać trochę później, gdy sytuacja gospodarcza w Polsce będzie na bardzo dobrym poziomie. To będzie rok, który przyniesie naprawdę dużo pozytywów w gospodarce. Wynagrodzenia będą rosły szybciej niż inflacja i w końcu zwykli ludzie w życiu codziennym poczują poprawę sytuacji. Nic, co dodatkowo obciąży przedsiębiorców i zablokuje ich rozwój, nie powinno się dziś odbywać. Skupmy się na wykorzystaniu dobrej sytuacji gospodarczej.


Dane GUS mówią, że około półtora miliona osób pracowało w 2025 roku na umowach cywilnoprawnych. Problem istnieje.

My z tego pomysłu nie rezygnujemy. Od 1 stycznia do stażu pracy wliczają się umowy cywilnoprawne, umowy agencyjne i B2B. Zmiany wprowadzamy krok po kroku. Wszystko musi się odbywać w sposób zaplanowany, przy rozmowach z pracodawcami i ze związkami zawodowymi. Tego nie da się zrobić z dnia na dzień. My o tych pomysłach nie zapominamy, tylko odkładamy je w czasie, aby wszystkie strony mogły zaakceptować proponowane rozwiązania.


Pieniądze z KPO przepadną?
Nie przepadną żadne pieniądze. To jest kwestia negocjacji. Przesunięcie terminu nie jest problemem.


Czyli reformy Państwowej Inspekcji Pracy w 2026 roku nie będzie?

Reformy Państwowej Inspekcji Pracy będą. To są jedne z elementów reformy. Cały czas poprawiamy to, co wpływa na lepsze traktowanie pracownika na rynku pracy.


Są trzy projekty ustawy o opłacie turystycznej. Czy powinna być ona uzależniona od ceny noclegu?

Opłata turystyczna powinna być kompetencją rad gmin. To samorządy wiedzą najlepiej, jak ją wykorzystać - na infrastrukturę, drogi i rekompensatę strat wynikających z masowego ruchu turystycznego. Chodzi o realny zwrot kosztów ponoszonych przez gminy i mieszkańców.


Jaka wysokość opłaty byłaby rozsądna? Pojawiają się kwoty od czterech do ośmiu złotych.

Powinna być określona maksymalna stawka, natomiast konkretne kwoty muszą ustalać samorządy w zależności od potrzeb.


Jeszcze ustawa o najmie krótkoterminowym. Czy to rozwiązanie oczekiwane na Podhalu?

Wiele samorządów na to czeka. Ustawa ma dać im narzędzia do regulowania najmu. Przewidujemy jej przedstawienie w pierwszym kwartale i szerokie konsultacje społeczne. Ważne będzie to, że samorządy zyskają możliwość ograniczania najmu krótkoterminowego w konkretnych częściach miast.


Czy w Zakopanem należałoby wyłączyć część miasta z najmu krótkoterminowego?
To powinna być decyzja samorządu. To on najlepiej zna lokalne problemy i skalę skarg mieszkańców. Naszym zadaniem jest dać samorządom kompetencje, aby mogły podejmować takie decyzje.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem

  • Samochód dachował i leżał w polu. Pijanego kierowcę odnalazł policyjny pies

  • Duże zmiany na S-7 w krakowskich Mistrzejowicach. Już niedługo tędy pojadą kierowcy

  • ZUS w Suchej Beskidzkiej po modernizacji. Więcej miejsca i udogodnienia dla klientów

  • "W kręgu nauki" Audycja z 31.10. 2026 r.

  • Jedno przedszkole uratowane, trzy nadal zagrożone. Prezydent Nowego Sącza zmienia plany