Wtorek, 27 paź 11 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Ireneusz Raś o współpracy PSL z M. Morawieckim: Rozmawiajmy, szukajmy porozumienia

- Nie jest dobrze, żeby Polak z Polakiem nie rozmawiał. W historii były tego przykłady i wychodziliśmy na tym bardzo źle - tak o ewentualnej współpracy Polskiego Stronnictwa Ludowego ze stowarzyszeniem Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego mówił na antenie Radia Kraków poseł PSL, Ireneusz Raś. "W polityce – widać to na Węgrzech – dzieją się rzeczy nadzwyczajne. Są sytuacje, gdy można się zachować nadzwyczajnie" - dodawał.

Ireneusz Raś o współpracy PSL z M. Morawieckim: Rozmawiajmy, szukajmy porozumienia
Ireneusz Raś, fot. Radio Kraków

Posłuchaj porannej rozmowy w Radiu Kraków

Dzisiaj Koalicja 15 października po raz kolejny będzie chciała odrzucić prezydenckie weto do ustawy o kryptowalutach. Tymczasem przedstawiciele Kancelarii Prezydenta pytają wprost - dlaczego tracą państwo czas? Czy nie lepiej przygotować i poprawić ten projekt? Dlaczego nie nowy, poprawiony, kompromisowy?

- Taka jest procedura konstytucyjna. Jeśli prezydent coś wetuje, Sejm musi rozstrzygnąć. Nie rozumiem. Są takie zaczepki polityczne. Można je stosować. Zachęcam do niewprowadzania w błąd. Sprawa jest ważna. Może dotyczyć wielu obywateli Polski, którzy mając uwiarygodnienie pewnej giełdy, lokują tam swoje oszczędności, a potem mogą one przepaść.

Pół miliona Polaków inwestuje w kryptowaluty. Jak to będzie wyglądać? Czy państwo będą forsować ciągle ten sam projekt? Czy przygotują państwo jakiś projekt kompromisowy uzgodniony z Kancelarią Prezydenta? Kto jak nie ludowcy ma najlepszy kontakt z Kancelarią Prezydenta?

- Mamy, ale ten projekt jest już skorygowany. Można korygować i się bawić. Cały czas zmiany, weto. Każdy, kto śledzi ten temat, wie, że za tym stoją też inne kwestie, o których się strona nie wypowiada. Mówi się o zaangażowaniu ludzi związanych z tą giełdą w finansowanie części sceny politycznej. To chyba wybrzmiało.

Do końca czerwca należy przyjąć te przepisy, żeby się dostosować do tej dyrektywy MiCA.

- Ta giełda, która jest najgłośniejsza…

Zondacypto.

- Tak. To pan powiedział. Ona miała opinię Nadzoru Finansowego Estonii, bo tam jest zarejestrowana firma-matka. Tam w ostatnich dniach w mediach były tłumaczone informacje na temat funkcjonowania tego przedsiębiorstwa i pewnych uwag ze strony audytorów estońskich.

Tak czy inaczej giełdy kryptowalut będą mogły starać się o licencje w innych krajach Unii Europejskiej, ale wszyscy wierzymy, że takie przepisy do końca czerwca się pojawią. Kryptoaktywa też obecne są w świecie sportu i widzimy z jakimi skutkami...

- Dotyka to Wieczystej. Ja uważam, że Wieczysta, która pewnie pójdzie na spór sądowy, wygra sprawę. To medialny klub sportowy w Polsce. To, na co się firma powołała przy wypowiedzeniu umowy Wieczystej, jest bezpodstawne gołym okiem. Wieczysta to wygra. Pytanie, czy wtedy firma nie będzie miała innych problemów i się rozliczy z Wieczystą.

Najprawdopodobniej jednak nie uda się odrzucić prezydenckiego weta dzisiaj. To co dalej w takim razie z projektem ustawy o kryptoaktywach?

- Będziemy dalej proponować te przepisy. Mamy podobną sytuację do innych, mniej rozpoznanych. Byliśmy wtedy mądrzy po szkodzie. Nawet słynne Amber Gold pan pamięta. Coś się wydarzyło, niby to było legalne dla wszystkich, a okazało się, że było nielegalne. Państwo zawiodło. Wiele osób straciło oszczędności. Determinacja rządu musi być, żeby chronić obywateli. KNF to instytucja państwowa, która powinna mieć nadzór nad instytucjami finansowymi.

W kontekście prezydenckiego weta wiele spekulacji wywołuje powołane przez Mateusza Morawieckiego stowarzyszenia Rozwój Plus. Koalicja 15 października wraz z Razem i stowarzyszeniem Rozwój Plus miałyby większość do odrzucenia prezydenckiego weta. Czy PSL rozmawia w ogóle o współpracy z Mateuszem Morawieckim? Ostatnio nie brakowało spekulacji w sprawie współpracy obu liderów po jednej z debat z udziałem Władysława Kosiniaka-Kamysza i Mateusza Morawieckiego.

- Ta sytuacja jest gorąca. Trudno powiedzieć, jak dzisiejsze głosowania wyjdą. Pewnie się to nie przełoży jeszcze. Debata wewnątrz tego klubu parlamentarnego trwa. Ta płaszczyzna gromadzenia wokół stowarzyszenia, które daje możliwość wypowiadania swoich delikatnie innych poglądów, nie wszystkim się podoba. To powiedział rzecznik klubu PiS. Sytuacja jest dynamiczna, ale nie myślę, żeby to się miało dziś formalnie objawić.

Formalnie? Co to znaczy formalnie?

- Jak chodzi o naszą postawę, my o Polsce debatujemy ze wszystkimi. Tym się różnimy. Tak było, gdy byliśmy w opozycji, gdy przestrzegaliśmy przed odrzucaniem wszystkiego. Tak samo mówimy dziś. Jesteśmy jednak wiarygodnym partnerem w koalicji. Działania naszych ministrów są profesjonalne.

Wyobraża pan sobie wspólne listy PSL i tego stowarzyszenia?

- Ja z uwagą tego słuchałem. Nie wszyscy na to zwrócili uwagę, ale podoba mi się, że Polacy rozmawiają. Tego nam brakuje. Nie może być tak, że część sceny mówi – nie rozmawiajcie z tamtymi. Władysław Kosiniak-Kamysz burzy ten mur i robi to świadomie.

Byłby pan zainteresowany głębszą współpracą ze stowarzyszeniem, które znalazłoby się poza Prawem i Sprawiedliwością? Nie stanie się to pewnie szybko.

- Nie jest dobrze, żeby Polak z Polakiem nie rozmawiał. W historii były tego przykłady i wychodziliśmy na tym bardzo źle. Konsekwencje są smutne historycznie. My na takie zakazy rozmowy się nie zgadzamy. Rozmawiajmy, szukajmy porozumienia, gdzie to jest ważne dla bezpieczeństwa Polski.

Na razie, póki ludzie tworzący stowarzyszenie są przedstawicielami Prawa i Sprawiedliwości, to żadnej dyskusji na ten temat nie ma. Rozumiem, że gdyby się znaleźli poza, wówczas Ludowcy zaproponowaliby współpracę?

- Pan antycypuje różne scenariusze. W polityce – widać to na Węgrzech – dzieją się rzeczy nadzwyczajne. Są sytuacje, gdy można się zachować nadzwyczajnie. Niech to dziś wystarczy.

Na koniec najem krótkoterminowy, bo Sejm rozpoczął pracę nad tymi przepisami. Trafił do Sejmu już po pierwszym czytaniu ten projekt poselski. Jest też projekt rządowy. Rozumiem, że priorytetowy jest ten rządowy?

- Oczywiście. Naszym stanowiskiem był projekt rządowy. Ten poselski był chudy. Autopoprawka to efekt spisania z naszego projektu pewnych rozwiązań po szerokich konsultacjach. 150 konsultacji było.

Kto powinien decydować o możliwości prowadzenia takiej działalności?

- Kto?

Przedstawiciele Polski 2050 mówili, że to wspólnoty mieszkaniowe mogłyby decydować o tym, kto może prowadzić taką działalność, a kto nie. Spółdzielnie i wspólnoty.

- Tak się dziać nie powinno. Są wyroki Sądu Najwyższego. Spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe powinny móc wnioskować o kontrole. To narzędzie do ścigania patologii. Takie barwne przykłady naruszenia miru domowego, które są pokazywane w mediach, zostały przez nas zbadane. Nie odbiega to od innych zakłóceń, które wynikają z innych przyczyn w budynkach wielorodzinnych. To jest nadużywane. Nasze przepisy będą to regulować.

To Rada Miasta będzie decydować o przepisach?

- Oczywiście. Gmina jest odpowiednim miejscem, ustawowo umocowanym, żeby pewne rzeczy regulować.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

  • Wichury nad Polską, alerty także w Małopolsce. W Tatrach możliwe zamiecie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS w trybie natychmiastowym. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

  • Hanna Bieluszko wraca na scenę mimo choroby. "Nie czuję się spełniona. Mam kilka marzeń"

  • Urząd czekał na konserwatora, konserwator na urząd. Remont Placu Drzewnego w Tarnowie w końcu się rozpocznie?

  • Zaduszki Organowe 2026. Muzyczny maraton w krakowskich świątyniach

  • Mieszkańcy chcą tego wjazdu, drogowcy go zamknęli. Ktoś wyłamał bariery

  • Nocne utrudnienia na obwodnicy Brzeska. Kierowcy jadący w stronę Krakowa pojadą objazdem