Wtorek, 27 paź 7 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Wszystko jest spiskiem. Dlaczego najstarsza demokracja świata nie ufa sama sobie?

Amerykanie wierzą w Boga, wolność i spiski. W tym kraju Deklaracja Niepodległości była pierwszym manifestem podejrzeń, a każdy prezydent ma swoich „ukrytych wrogów”. Spiskowe myślenie to już nie margines – to system operacyjny amerykańskiej polityki.

Wszystko jest spiskiem. Dlaczego najstarsza demokracja świata nie ufa sama sobie?
EPA/GRAEME SLOAN / POOL Dostawca: PAP/EPA

Posłuchaj wypowiedzi

W programie O Tym Się Mówi w Radiu Kraków gościł Piotr Tarczyński – amerykanista, pisarz i współtwórca Podcastu amerykańskiego. Punktem wyjścia do rozmowy była jego nowa książka „Oślizłe macki, wiadome siły. Historia Ameryki w teoriach spiskowych”.

Trump, MAGA i spiskowe DNA amerykańskiej prawicy

Donald Trump nie wymyślił amerykańskich spisków. On tylko zrozumiał, że można na nich wygrać wybory. I że w epoce, w której każdy tweet jest objawieniem, wystarczy jedno słowo – spisek – by zbudować tożsamość polityczną milionów ludzi.

Nigdy wcześniej to sprzężenie teorii spiskowych i partii u władzy nie było tak silne. Po raz pierwszy mamy sytuację, w której rządząca partia de facto stoi na teoriach spiskowych

- mówi Tarczyński.

Choć jego zdaniem spiskowe narracje towarzyszyły każdej administracji, to za Trumpa przeniknęły one do samego centrum władzy. Przykładem jest stosunek do ONZ – instytucji, którą republikańska prawica od dekad oskarża o „zdradę narodową” czy „światowy rząd”.

Ten zwrot Trumpa przeciwko ONZ to nic nowego, tylko odgrzanie teorii z lat 50. XX wieku

- dodaje gość Radia Kraków.

W opinii Tarczyńskiego alt-prawica – czyli ruch zrodzony w internecie z teorii o spiskach elit, globalistów i Żydów – nie jest już żadnym „alternatywnym” nurtem.

To dziś główny nurt Partii Republikańskiej. Trudno być republikaninem i głośno mówić, że wybory 2020 roku nie zostały sfałszowane

- zaznacza.

Nie tylko prawica wierzy w spiski

Choć to z prawicą kojarzymy dziś większość spiskowych narracji, obie partie amerykańskie mają swoje „ciemne” epizody.

Partia Demokratyczna powstała z lęku przed elitami federalnymi, które miały tłamsić wolności Amerykanów. Republikanie z kolei wyrośli z ruchu antymasońskiego i antyimigranckiego. Obie partie powstały z teorii spiskowych

- zauważa Tarczyński.

Z tego punktu widzenia spiskowe myślenie jest wpisane w samą strukturę amerykańskiej demokracji.

Demokracja zakłada, że lud rządzi, więc naturalnie pojawia się pytanie: czy na pewno? A może rządzą ci z ukrycia?

- tłumaczy.

Kennedy, Rothschildowie i żydowskie lasery

W książce „Oślizłe macki, wiadome siły” Piotr Tarczyński opisuje kilkanaście najgłośniejszych teorii spiskowych w historii USA – od iluminatów i masonów, przez zabójstwo JFK, aż po współczesne mity o „żydowskich laserach z kosmosu”.

To przykład, jak działa teoria spiskowa - zamiast przyjąć niewygodne wyjaśnienie, że płonące lasy to efekt globalnego ocieplenia, łatwiej uznać, że to dzieło złych sił. W tym wypadku - Rothschildów

- mówi z przekąsem Tarczyński.

Nawet w klasycznych przypadkach - jak zamach na Kennedy’ego - nie chodzi o samo zadawanie pytań, lecz o to, jak szybko ciekawość zamienia się w paranoję.

Oswald zabił Kennedy’ego, ale nie był samotnym szaleńcem. Nie wierzę, że to był syndykat CIA, Johnsona, Chruszczowa i reptilian, ale niektórzy wierzą. Nie mam spójnej teorii na ten temat

- przyznaje.

Spiski niszczą, nie cementują

Czy teorie spiskowe mogą cementować społeczeństwo, dawać mu wspólnotowy sens?

Nie. One niszczą. Jeśli zaczynamy wierzyć, że rząd to wcielone zło, a współobywatele to marionetki spiskowców, nie ma już pola na dialog. To katastrofa dla spójności społecznej

- podkreśla Tarczyński.

Jego zdaniem to właśnie nadmiar podejrzliwości i manichejskie myślenie („my – dobrzy, oni – źli”) doprowadziły dziś do głębokiej polaryzacji amerykańskiego społeczeństwa.

Religia, edukacja i paradoks elit

Spiskowe myślenie nie jest domeną ludzi niewykształconych.

W spiski wierzą i profesorowie, i robotnicy. Henry Ford wydawał antysemicką gazetę i rozpowszechniał Protokoły mędrców Syjonu. Samuel Morse – wynalazca alfabetu Morsa - wierzył w spisek katolicki

- przypomina autor.

W jego ocenie amerykańska religijność sprzyja takim postawom.

Myślenie spiskowe jest pokrewne religijnemu. Daje proste wyjaśnienia, porządkuje świat, mówi: ci są dobrzy, ci są źli. Amerykanie są społeczeństwem głęboko religijnym, więc ten sposób myślenia jest im bliski

- tłumaczy.

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Darmowe parkowanie w krakowskim OPP 1 i 11 listopada

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania