Wtorek, 27 paź 7 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

Wojciech Bonowicz w 25. rocznicę śmierci Tischnera: "Był pozytywną siłą w Kościele. O wierze mówił z uśmiechem"

Józef Tischner odszedł ćwierć wieku temu, ale jego duch – i słowo – nadal rezonują – mówił w Radiu Kraków Wojciech Bonowicz. Dzięki pracy tego publicysty i pisarza, który przez ostatnie 25 lat przybliżał myśl i postać księdza filozofa, pamięć o Tischnerze nie gaśnie, a jego twórczość trafia do kolejnych pokoleń. „Tischner był księdzem, który mówił o wierze z uśmiechem – ale serio. Nie wykluczał, nie oceniał, nie dzielił” – przypomina.

Wojciech Bonowicz w 25. rocznicę śmierci Tischnera: "Był pozytywną siłą w Kościele. O wierze mówił z uśmiechem"
Ks. prof. Józef Tischner (Autorstwa Nieznany - archiwum rodzinne Kazimierza Tischnera, serwisy: www.tischner.pl, www.tischner.info.pl, www.mlodytischner.pl, CC0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=152985005). W Radiu Kraków opowiada o nim Wojciech Bonowicz

Posłuchaj całej rozmowy

Dlaczego wciąż wracamy do Tischnera?

Wojciech Bonowicz widział w księdzu Tischnerze postać wyjątkową: głęboko zakorzenioną w polskiej kulturze, a jednocześnie, pod względem intelektualnym, o światowym formacie. Z czasem, poprzez książki i spotkania z czytelnikami, stał się nieformalnym „ambasadorem Tischnera”.

Ludzie tęsknią za Tischnerem. Albo za czymś, co uosabiał, nawet jeśli go osobiście nie znali – mówi Bonowicz.

Wspomina, że rok Tischnera to nie tylko wystawy i inicjatywy instytucjonalne (jak w Senacie), ale też wiele oddolnych działań społecznych, co pokazuje, jak głęboko ksiądz zapisał się w pamięci Polaków.

Uśmiech, który nie wykluczał

Tischner nie był „zwykłym księdzem” – mówi Bonowicz – i to jego otwartość, umiejętność mówienia o wierze bez oceniania i wykluczania, czyniła go postacią wyjątkową.

Potrafił mówić do ludzi, którzy mieli wątpliwości. Wychodził im naprzeciw – podkreśla rozmówca.

Kultura góralska, z której Tischner wyrastał i którą świadomie pielęgnował, była dla niego punktem wyjścia do opowieści o wartościach uniwersalnych – pięknie, gościnności, wspólnocie. W swojej słynnej „Historii filozofii po góralsku”, nagrywanej w Radiu Kraków, potrafił połączyć żart z refleksją metafizyczną – bez fałszu i patosu.

Człowiek słowa i radiowego ducha

Bonowicz zwraca uwagę na mistrzostwo słowa, które wyróżniało Tischnera. Potrafił mówić o „nadziei”, „solidarności” czy „wolności” – słowach często nadużywanych – w sposób prawdziwy i przekonujący. Uwielbiał radio, bo – jak sam mawiał – „radio to służba słowu”.

Przywracał słowom blask. Mówił: tak, wolność to nie frazes, to rzeczywistość, którą przeżywasz – przypomina Bonowicz.

Zaangażowany, ale nie partyjny

Choć Tischner był blisko „Solidarności” i środowisk demokratycznych, nie był politykiem. Był komentatorem etycznym, przypominającym o moralnych wymiarach polityki i otwartości na inaczej myślących.

Rozliczam polityka z tego, jak traktuje tych, którzy na niego nie głosowali – mówi Bonowicz, nawiązując do Tischnerowskich wartości.

Ksiądz Tischner przestrzegał przed mieszaniem religii z polityką. Ostro krytykował instrumentalne wykorzystywanie symboliki religijnej w kampaniach wyborczych i „pełne gęby religii” u niektórych polityków. Widział w tym niebezpieczne zjawisko, manipulację wiarą dla zysku politycznego.

Sprawa z SB – próba manipulacji

Wojciech Bonowicz jednoznacznie odniósł się do oskarżeń Sławomira Cenckiewicza, które sugerowały związki Tischnera ze Służbą Bezpieczeństwa:

To była manipulacja. Tischner nie miał wspólnych tajemnic z SB – przeciwnie, był pod obserwacją i pomagał ludziom Solidarności.

Na te sugestie stanowczo zareagowali nie tylko historycy, ale również społeczność Podhala, broniąc dobrego imienia swojego duchowego kapelana.

Na początek: rozmowy z Tischnerem

Od jakiej książki o ks. Tischnerze warto zacząć? Od wyboru wywiadów z lat 90. – proponuje Wojciech Bonowicz. „Tischner. Rozmowy z mistrzem” to książka idealna dla tych, którzy dopiero zaczynają przygodę z twórczością i filozofią słynnego księdza.

To świetny wstęp do jego sposobu myślenia, stylu, poczucia humoru. Potem można sięgnąć głębiej – choć ostrzegam: jego dzieło jest wymagające.

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Darmowe parkowanie w krakowskim OPP 1 i 11 listopada

  • Nowy Sącz: Trzy przedszkola do likwidacji. Radni przegłosowali uchwały mimo protestów

  • Wisła Kraków przedłużyła kontrakty z czterema piłkarzami. Kluczowi obrońcy zostają przy Reymonta

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania