Wtorek, 27 paź 9 °C Jakość powietrza: Umiarkowana Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

„WHO bez USA poradzi sobie, ale to nie jest dobra wiadomość”

– „To jest ogromna strata dla Światowej Organizacji Zdrowia” – mówi prof. Iwona Kowalska-Bobko z Instytutu Zdrowia Publicznego UJ. Wyjście Stanów Zjednoczonych z WHO oznacza nie tylko poważne konsekwencje finansowe, ale także osłabienie międzynarodowej współpracy w obszarze zdrowia publicznego. Gość Radia Kraków ostrzega jednak przed jeszcze groźniejszym skutkiem – zmianą podejścia USA do szczepień i terapii, która może wzmocnić ruchy antyszczepionkowe także poza Ameryką.

„WHO bez USA poradzi sobie, ale to nie jest dobra wiadomość”
Budynek centrali WHO w Genewie. Fot. Autorstwa I, Yann, CC BY-SA 3.0/wikipedia
  • Wyjście USA z WHO oznacza poważne problemy finansowe i wstrzymanie części projektów badawczych.

  • Zmiana podejścia USA do szczepień może wzmocnić ruchy antynaukowe także poza Ameryką.

  • Brak współpracy międzynarodowej w czasie pandemii zwiększa zagrożenie dla całego świata.

  • Polska i inne kraje mogą zyskać większy wpływ w WHO po odejściu Stanów Zjednoczonych.

Posłuchaj audycji

Poważna luka w budżecie WHO

Wyjście Stanów Zjednoczonych ze Światowej Organizacji Zdrowia oznacza dla niej poważne problemy finansowe. USA odpowiadały za około 18 procent budżetu WHO, co przekłada się na kwotę od jednego do dwóch miliardów dolarów rocznie. Jak podkreśla prof. Iwona Kowalska-Bobko, skutki tej decyzji są już odczuwalne.

– „To oznacza zamknięcie wielu projektów naukowych, wstrzymanie rekrutacji, ograniczenie podróży służbowych i restrukturyzację priorytetów programowych” – mówi.

Profesor zwraca też uwagę na systemowy problem nadmiernego uzależnienia budżetu WHO od jednego państwa. Z jej doświadczenia badawczego wynika, że kilka projektów realizowanych z udziałem Instytutu Zdrowia Publicznego UJ zostało już wstrzymanych z powodu wycofania amerykańskiego finansowania.

Pandemia bez USA w WHO? „Wirusy nie znają granic”

Zdaniem prof. Kowalskiej-Bobko, formalna nieobecność USA w WHO nie oznaczałaby paraliżu działań w przypadku nowej pandemii. Organizacja ma wypracowane procedury reagowania na zagrożenia epidemiczne, które nadal obowiązują. Problem leży jednak gdzie indziej.

– „Obecność Stanów Zjednoczonych to nie tylko pieniądze, ale także ogromny wkład merytoryczny i badawczy” – zaznacza.

Jeszcze większe obawy budzi zmiana podejścia USA do szczepień, terapii i medycyny opartej na dowodach naukowych. W opinii rozmówczyni Radia Kraków to może wzmocnić ruchy antyszczepionkowe także poza Ameryką.

– „To jest bardziej niebezpieczne niż samo wyjście ze Światowej Organizacji Zdrowia” – podkreśla.

W scenariuszu kolejnej pandemii brak współpracy międzynarodowej mógłby mieć globalne konsekwencje. – „Jeżeli solidarnie nie będziemy działać, to później mamy zdecydowanie większy problem” – dodaje profesor.

Maseczki, izolacja, kwarantanna. Pandemia dała nam doświadczenie niesamowitej ciszy i przemocy

Sylwia Paszkowska

Szansa na wzmocnienie głosu innych krajów

Choć wyjście USA z WHO jest stratą, prof. Kowalska-Bobko dostrzega w tej sytuacji także pewną szansę. Organizacja będzie musiała przeprowadzić restrukturyzację i optymalizację swoich działań, co może otworzyć przestrzeń dla innych państw.

– „To może być okazja, by głos innych krajów w WHO okazał się silniejszy” – mówi.

Zdaniem profesor Polska jako członek WHO może stać się bardziej widoczna w strukturach organizacji, zwłaszcza jeśli aktywnie włączy się w jej działania programowe.

Po co Polsce WHO?

Wśród najważniejszych dokonań Światowej Organizacji Zdrowia prof. Kowalska-Bobko wskazuje rozwój podstawowej opieki zdrowotnej, zapoczątkowany deklaracją z Ałma-Aty z 1978 roku. Dokument, przyjęty podczas wspólnej konferencji WHO i UNICEF, uznał zdrowie za jedno z podstawowych praw człowieka i wskazał podstawową opiekę zdrowotną jako fundament systemów ochrony zdrowia na całym świecie.

Deklaracja ta oznaczała odejście od modelu skoncentrowanego wyłącznie na leczeniu szpitalnym na rzecz powszechnie dostępnej, zintegrowanej opieki blisko miejsca życia pacjentów, obejmującej nie tylko leczenie, ale także profilaktykę, edukację zdrowotną i działania społeczne. To właśnie wtedy zdrowie zaczęto definiować szerzej – jako dobrostan fizyczny, psychiczny i społeczny, a nie jedynie brak choroby.

Choć ambitny cel „Zdrowie dla wszystkich” nie został w pełni osiągnięty do roku 2000, ustalenia z Ałma-Aty do dziś pozostają punktem odniesienia dla polityk zdrowotnych na całym świecie.

– „Gdybyśmy zobaczyli, jak świat wyglądał przed deklaracją i po, to widać wyraźnie, jak podstawowa opieka zdrowotna zaczęła się tworzyć jako baza systemu” – podkreśla profesor.

Obok działań antytytoniowych to właśnie rozwój POZ jest jednym z najbardziej trwałych śladów obecności WHO w narodowych systemach ochrony zdrowia, także w Polsce.

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam pismo od prezydenta Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski

  • Groźny wypadek na rynku w Nowym Sączu. BMW wjechało na chodnik i potrąciło pieszego