Jak wyglądało studiowanie informatyki, gdy nie było jeszcze screenreaderów, syntezatorów mowy i dostępnych materiałów? Dla dr. Michała Kępińskiego, dziś wykładowcy AGH i twórcy pracowni tyfloinformatycznej, była to codzienność. W latach 90. notatki z wykładów przepisywała mu mama - dużymi, drukowanymi literami. On sam nagrywał wykłady na dyktafon i poprawiał błędy, by potem jego notatki krążyły wśród studentów.
Posłuchaj wypowiedzi
Dziś dr Kępiński nie tylko uczy, ale też pomaga innym - w stworzonej przez siebie na AGH pracowni tyfloinformatycznej wspiera osoby z dysfunkcjami wzroku. Jak podkreśla, dostępność to nie luksus, ale warunek równego uczestnictwa w życiu społecznym.
Dostępność to możliwość korzystania z usług i przestrzeni przez każdego - od komunikatów głosowych w autobusach po strony internetowe, które można odczytać bez wzroku
- mówi.
W rozmowie z Marcinem Ryszką w audycji „W cztery oczy” opowiadał także o wyzwaniach codzienności. O tym, jak wciąż brakuje sygnalizacji dźwiękowej na przejściach i zapowiedzi przystanków na mniejszych liniach komunikacji. Gdyby mógł poprosić złotą rybkę o trzy rzeczy, wymieniłby właśnie te udogodnienia. – „A za dwadzieścia lat? Może wreszcie powstanie sensowna proteza oczu” – dodaje z uśmiechem.