„Nazwa ma uspokoić przeciwników, ale chodzi o to samo – o zapewnienie praw osobom żyjącym w nieformalnych związkach” – podkreśla Justyna Szawul-Proniewska z Rady Izby Notarialnej w Krakowie..
Posłuchaj rozmowy
-
Nowa ustawa zamiast związków partnerskich – projekt „o statusie osoby najbliższej” ma być kompromisowym rozwiązaniem wobec braku zgody na wprowadzenie związków partnerskich, choć w praktyce może dotyczyć tych samych kwestii.
-
Obecne przepisy są niewystarczające – definicja „osoby najbliższej” występuje w różnych ustawach, ale nie rozwiązuje codziennych problemów osób żyjących w nieformalnych związkach.
-
Najważniejsze postulaty projektu – dostęp do informacji medycznej, wspólne rozliczanie podatków, dziedziczenie bez podatku od spadków, możliwość wstąpienia w najem mieszkania oraz uregulowanie kwestii alimentów.
-
Koniec z ignorowaniem problemu – jak podkreśla Justyna Szawul-Proniewska, „jeżeli nadal będziemy udawali, że problemu nie ma, te osoby pozostaną porzucone przez państwo”.
Ustawa o statusie osoby najbliższej zamiast związków partnerskich
Rządowy projekt ustawy o statusie osoby najbliższej ma być – zdaniem wielu obserwatorów – próbą znalezienia politycznego kompromisu w sprawie, która od lat budzi emocje: związków partnerskich.
Jak tłumaczyła w rozmowie z Radiem Kraków Justyna Szawul-Proniewska, rzeczniczka Rady Izby Notarialnej w Krakowie, zmiana nazwy nie oznacza całkowicie nowego pomysłu, lecz raczej próbę uniknięcia ideologicznego sporu. Jej zdaniem pojęcie „związków partnerskich” nadal „kłuje w oczy” część klasy politycznej, dlatego zaproponowano formułę, która ma wywoływać mniejsze kontrowersje.
Ustawa o związkach partnerskich. Notariusz: „Chodzi o prawo do normalności, nie o ideologię”
Według prawniczki, istotą propozycji nie jest stworzenie konkurencji dla małżeństwa, lecz zapewnienie podstawowych praw osobom żyjącym razem, ale formalnie niespowinowaconym.
Nie chodzi o to, by zastępować małżeństwa, tylko o uregulowanie codziennych spraw osób, które wspólnie prowadzą życie
– wyjaśniła.
Obecne prawo nie chroni partnerów
Ekspertka zwróciła uwagę, że choć w wielu ustawach pojawia się pojęcie „osoby najbliższej”, każda z nich definiuje je w inny sposób. W efekcie partnerzy w związkach nieformalnych nie mają realnej ochrony w kluczowych momentach życia – na przykład w szpitalu, w sprawach spadkowych czy mieszkaniowych.
Obecne regulacje pozwalają co prawda pacjentowi wskazać osobę uprawnioną do informacji o stanie zdrowia, ale tylko wtedy, gdy zrobi to z wyprzedzeniem. W przeciwnym razie – na przykład w przypadku nagłego wypadku – lekarze nie mogą udzielić informacji partnerowi, nawet jeśli ten od lat mieszka z pacjentem i wspólnie prowadzi z nim gospodarstwo domowe.
Szawul-Proniewska wskazała, że nowe przepisy mogłyby rozwiązać ten problem, uznając prawo partnera do informacji o stanie zdrowia osoby, z którą pozostaje w formalnie uznanym związku.
Dziedziczenie, podatki i mieszkanie
Ważnym elementem projektu ma być także uregulowanie kwestii dziedziczenia i rozliczeń podatkowych. Obecnie każda osoba może w testamencie zapisać swój majątek dowolnej osobie, ale partnerzy nie są zwolnieni z podatku od spadków i darowizn. Rzeczniczka Izby Notarialnej wskazała, że ustawa powinna to zmienić – przynajmniej w przypadku majątku wspólnie nabytego, zwłaszcza nieruchomości.
Podobnie ma wyglądać kwestia wspólnego rozliczania podatków. Szawul-Proniewska uznała, że skoro partnerzy dzielą wydatki i prowadzą wspólne gospodarstwo domowe, powinni mieć prawo do wspólnego rozliczenia, tak jak małżonkowie. Zaznaczyła przy tym, że takie prawo powinno dotyczyć jedynie związków zawieranych w formie aktu notarialnego, co ograniczałoby ryzyko nadużyć.
Projekt ma też objąć inne aspekty życia codziennego – możliwość wstąpienia w najem mieszkania komunalnego po zmarłym partnerze czy wprowadzenie zapisów dotyczących alimentów po rozstaniu. Według ekspertki takie rozwiązania pozwoliłyby uniknąć sytuacji, w których jedna ze stron pozostaje bez środków do życia lub dachu nad głową.
Nie ma konkurencji z małżeństwem
Krytycy planowanej ustawy twierdzą, że może ona stanowić konkurencję dla instytucji małżeństwa. Justyna Szawul-Proniewska zdecydowanie odrzuciła ten argument. Jej zdaniem osoby żyjące w związkach nieformalnych nie próbują rywalizować z małżonkami, lecz domagają się elementarnych praw i bezpieczeństwa.
Gdyby chcieli mieć identyczne prawa jak małżeństwa, to by się pobrali. Chodzi o elementarne poczucie bezpieczeństwa
– podkreśliła rzeczniczka.
Zwróciła też uwagę, że liczba zawieranych małżeństw w Polsce spada, a jednocześnie rośnie liczba osób, które żyją razem bez ślubu. W jej ocenie państwo nie może dłużej ignorować ich potrzeb i traktować jak obywateli drugiej kategorii.
Związki nieformalne wieszczą kres tradycyjnej rodziny?
Brak projektu i apel o małe kroki
Mimo zapowiedzi ze strony rządu, projekt ustawy o statusie osoby najbliższej nie został jeszcze opublikowany. Szawul-Proniewska przyznała, że trudno zrozumieć brak transparentności w tej sprawie. Jej zdaniem proces legislacyjny wymaga, by obywatele i środowiska prawnicze mogły poznać treść dokumentu i zgłaszać uwagi.
Rzeczniczka zaapelowała, by zmiany wprowadzać metodą małych kroków – nawet jeśli początkowe rozwiązania nie będą doskonałe, to ważne, by wreszcie ruszyć z miejsca. – „Spróbujmy wprowadzić pierwsze ustalenia, zobaczmy jak to funkcjonuje” – mówiła w Radiu Kraków.
Dodała, że dalsze unikanie tematu to nie tylko błąd, ale i wstyd w świetle międzynarodowych zobowiązań Polski. Zakończyła stwierdzeniem, że „jeżeli nadal będziemy udawali, że tego problemu nie ma, te osoby nadal będą porzucone przez państwo”.