Wtorek, 27 paź 6 °C Jakość powietrza: Dobra Na antenie
Menu dostępności (CTRL+U)
Zmień kontrast
Podświetl linki
Zatrzymaj animacje
Powiększ tekst
Szerokość tekstu
Wysokość linii
Resetuj ustawienia

"To totalny mit". Profesor Pędziwiatr demaskuje fałszywą narrację wokół migrantów w Małopolsce

W wielu miejscowościach województwa małopolskiego trwa zbiórka podpisów przeciwko rzekomym planom relokacji uchodźców. W Radiu Kraków prof. Konrad Pędziwiatr (Centrum Zaawansowanych Badań Ludnościowych i Religijnych UEK) komentuje sytuację, mówiąc wprost: „Te wydarzenia absolutnie nic nie mają wspólnego z rzeczywistością. Funkcjonujemy w erze wymysłów, pogłosek, plotek, które skutecznie są nagłaśniane między innymi w mediach społecznościowych”.

"To totalny mit". Profesor Pędziwiatr demaskuje fałszywą narrację wokół migrantów w Małopolsce
Małopolska/ fot. Pexels
  • Fałszywa narracja:

         Profesor Konrad Pędziwiatr podkreśla, że plotki o rzekomej relokacji uchodźców w Małopolsce nie mają nic wspólnego z rzeczywistością i są wykorzystywane politycznie.

  • Polityczny cynizm:

         Antyimigracyjne nastroje nasilają się głównie w kontekście wyborczym, jako metoda na zdobycie dodatkowych głosów przez polityków różnych ugrupowań.

  • Paradoks polityki migracyjnej PiS:

        Mimo retoryki antyimigracyjnej, polityka prowadzona przez PiS doprowadziła do zwiększenia liczby migrantów, szczególnie z Azji, co dziś staje się obiektem ataków i niepokojów.

  • Migranci niezbędni dla gospodarki Małopolski:

         W regionie mieszka i pracuje około 200 tys. migrantów, bez których lokalny rynek pracy, szczególnie w mniejszych miejscowościach, nie mógłby efektywnie funkcjonować.

  • Integracja zamiast izolacji:

         Profesor podkreśla znaczenie Centrów Integracji Cudzoziemców, które służą przede wszystkim nauce języka i kulturowemu włączaniu legalnie przebywających w Polsce migrantów, przeciwstawiając tę praktykę bezpodstawnym obawom mieszkańców.

Posłuchaj rozmowy Jacka Bańki z prof. Konradem Pędziwiatrem.

Paradoks polityki migracyjnej

Prof. Konrad Pędziwiatr zauważa, że obecne wzmożenie antyimigracyjnych nastrojów jest związane z sytuacją polityczną między dwiema turami wyborów: „Jeśli można jakiekolwiek dodatkowe głosy zdobyć na fali antyimigracyjnych nastrojów, to oczywiście istnieje chęć wykorzystania tej możliwości”.

Te wydarzenia nie mają absolutnie nic wspólnego z rzeczywistością; funkcjonujemy w erze wymysłów, pogłosek i plotek, które bardzo skutecznie mogą być nagłaśniane, chociażby w mediach społecznościowych. I mogą zmobilizować osoby nie do końca przekonane, wahające się na ostatniej prostej wyborów

- zaznacza prof. Pędziwiatr.

Mentzen rozdaje karty? Polityczny superweekend i jego znaczenie przed II turą wyborów

Jacek Bańka

Ekspert zauważa także paradoks polityki migracyjnej prowadzonej przez Prawo i Sprawiedliwość, która mimo oficjalnej retoryki antyimigracyjnej doprowadziła do znacznego wzrostu liczby migrantów w Polsce, w tym szczególnie „widocznych mniejszości” – przede wszystkim z krajów azjatyckich. „Dzięki bardzo liberalnej polityce PiS pojawiło się w Polsce około 100 tysięcy osób należących do widocznych mniejszości. Są oni najbardziej na celowniku” – mówi.

Pędziwiatr zwraca uwagę, że Małopolska już dziś opiera swoją gospodarkę na migrantach. „Mamy około 100 tysięcy migrantów zarejestrowanych w Krakowie i drugie tyle w całej Małopolsce, którzy są niezbędni dla rynku pracy. Bez nich przedsiębiorstwa w Nowym Sączu, Tarnowie i innych miejscowościach nie mogłyby normalnie funkcjonować” – przekonuje.

I dodaje:

Migranci pojawili się też w mniejszych miejscowościach, właśnie po raz pierwszy. I tam są największe obawy, lęk; tam najłatwiej jest ludzi przestraszyć migrantami.

Po co nam Centra Integracji Cudzoziemców? Żeby wspierać legalnych imigrantów

Bartłomiej Ziaja

Biura zamiast centrów

Ten irracjonalny strach, który pojawił się w mniejszych miejscowościach - przestrzega prof.Pędziwiatr - może przybierać skrajne formy. „W Kętach są ludzie fotografujący każdą osobę o ciemniejszym kolorze skóry. To jest bardzo niepokojące” – komentuje profesor.

Radni w Rabce chcą zwołać nadzwyczajną sesję, tłumacząc, że boją się relokacji uchodźców; rzecznik Prawa i Sprawiedliwości - w obawie przed migrantami - nie wychodzi z domu w Łagiewnikach, przykłady takich nieracjonalnych zachowań można mnożyć

Prof. Pędziwiatr:

Ośrodki dla uchodźców funkcjonują w Polsce od początku lat 90., czyli zanim weszliśmy do UE. To element polityki uchodźczej. Jedną z największych grup uchodźczych, która przewinęła się przez Polskę byli Czeczeni - około 100 tysięcy. Polska była dla nich krajem tranzytowym, potem wyjechali. Ośrodki są przede wszystkim na ścianie wschodniej, w naszym regionie nie było nigdy planów ich utworzenia, więc to mit i plotka, że coś takiego miałoby powstawać w Rabce.

Ale jest inny temat, który opinia publiczna już zna: Centra Integracji Cudzoziemców. Są skierowane do legalnie przebywających w naszym kraju migrantów (i legalnie pracujących). Prof. Pędziwiatr przypomina, że ich utworzenie zaplanowało Prawo i Sprawiedliwość:

Centra powstały, ale w niektórych miejscach zmieniły nazwy na "biura". Ten projekt jest realizowany, ponieważ to część naszych zobowiązań i jeszcze raz warto to podkreślić - mają poprawiać integrację kulturową. Kluczowym elementem jest nauka języka polskiego oferowana dla osób zatrudnionych w polskich przedsiębiorstwach (głównie osób z Ukrainy i Białorusi). One chcą doskonalić umiejętności językowe, zdobywać certyfikaty w przyszłości, potencjalnie myślą może o tym, żeby w Polsce się zadomowić.

Centra Integracji Cudzoziemców zamiecione pod dywan. Prof. Pędziwiatr: „To Potiomkinowskie wioski”

Jacek Bańka

Dwie twarze Polski

Według prof. Pędziwiatra, istnieją dwie twarze Polski – otwartej, jak Kraków czy Zakopane, które czerpią korzyści z turystyki i obecności cudzoziemców, oraz drugiej, która podatna jest na manipulacje i irracjonalne lęki, szczególnie w mniejszych miejscowościach.

"Przyjmę do własnego domu migrantów". Fałszywka z podrobionym logo KO

Ola Sobczak

Widzimy coraz większą liczbę osób, które przyjeżdżają z  bogatych krajów Zatoki Perskiej i nam to nie przeszkadza absolutnie. Kobiety w nikabach z zasłoniętymi twarzami chodzą po ulicach Zakopanego, Krakowa i są częścią rzeczywistości. Ale kiedy okazuje się, że lokalna społeczność muzułmańska, która zajmuje się pracą, organizuje część święta Ramadanu i wynajmuje większą halę, to zaczyna się ogromny larum, że Polska się islamizuje. 

Fałszywka o migrantach potajemnie przerzucanych do Krakowa. Autorką posłanka PiS

Bartłomiej Ziaja

Komentarze

Najpopularniejsze

  • Prezydent Gibała zwolnił dyrektora ZIS. W tle ponad 300 tys. zł dla firmy PR

    Ola Sobczak

  • Tatry Zachodnie: polski turysta ranny podczas ucieczki przed niedźwiedzicą

    Radio Kraków

  • Śmiertelny wypadek w Januszowicach. Nie żyje 33-letni kierowca

    Jan Pająk

  • Tragiczne odkrycie w lesie pod Tarnowem. Biegacz znalazł ciało 37-latka

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Z Żabna do Krakowa w godzinę? Samorządowcy zdradzają plany dla „Szczucinki"

    Agnieszka Wrońska-Bęben

  • Sześć departamentów do likwidacji. Łukasz Gibała podpisał zarządzenie

    Radio Kraków

Najnowsze

  • Tomasz Siemieniec ostro o Cracovii: Nie widzę szans ani na wygranie derbów, ani na utrzymanie

  • Spór o UPA dzieli już nie tylko Polskę i Ukrainę. Ekspert wskazuje na przełom

  • Zamknięto dziki parking na krakowskich Bielanach. Miasto szuka rozwiązania

  • Odwołana rzeczniczka uczniów zabiera głos. "Dzień wcześniej dostałam prośbę od Łukasza Gibały"

  • 20-letni sołtys Cikowic chce głosować za własnym odwołaniem. W tle konflikt z proboszczem

  • Bruk-Bet Termalica melduje się w 1/8 finału Pucharu Polski